Elita to taka grupa ludzi, która potrafi myśleć i planować strategicznie

Poniżej wykłady doc. Józefa Kosseckiego w ramach Akademii Technologii Informacyjnych na temat: „Procesy niszczenia systemu szkolenia polskich elit od 1948 roku, ze szczególnym uwzględnieniem prawa — zwłaszcza teorii dowodów sądowych i procedury karnej. Eliminacja najbardziej diagnostycznych elementów dorobku polskich przedwojennych nauk humanistycznych”.
Alexander Inglis w ksiażce „Principles of Secondary Education” pisze:

Współczesna, uprzemysłowiona, przymusowa oświata miała służyć rodzajem chirurgicznego rozcięcia potencjalnego zjednoczenia wspomnianych klas niższych. Podziel dzieci według przedmiotów szkolnych, wieku, przez ciągłe rankingi w testach oraz za pomocą wielu innych subtelnych środków, a będzie nieprawdopodobnym, aby ciemne masy ludzkie, tak poróżnione w dzieciństwie, mogły kiedykolwiek zreintegrować się w niebezpieczną całość.

Obecne cele szkolnictwa mają kilka funkcji: 1) Funkcja dostosowawcza albo adaptacyjna 2) Funkcja integrująca 3) Funkcja diagnostyczno-dyrektywna 4) Funkcja różnicująca 5) Funkcja selekcyjna 6) Funkcja propedeutyczna

Niszczenie nauki polskiej – Józef Kossecki

Wielka podatność na manipulacje współczesnego pokolenia nie jest dziełem przypadku. Poprzedził ja dość długi okres przygotowawczy, którego początku należy szukać w okresie stalinowskim, a ściśle mówiąc po 1948 roku. W tym to okresie niemal całkowicie usunięto z programów szkolnych, jak również programów studiów te przedmioty, które uczyły samodzielnego, krytycznego myślenia, a tym samym uodparniały ludzi na wszelkiego rodzaju manipulacje.

Szkolnictwo jest odmianą adopcji. Oddajesz swe dzieci w ich najbardziej plastycznym wieku, pewnej grupie nieznajomych. Akceptujesz obietnicę, czasami oficjalną, częściej jednak implikowaną, że państwo poprzez swoich przedstawicieli wie lepiej jak wychować oraz wyedukować twoje dziecko niż ty, twoi sąsiedzi, twoi dziadkowie czy lokalne tradycje. Nikt nie może zostać nauczycielem, jeśli mniej lub bardziej nie pogodził się z takim faktem, że to eksperci mogą stworzyć program nauczania, a pedagogowie jedynie go nadzorować. Horacy w wielu swoich esejach pisał, że to mistrz tworzy lekcję, pedagog, nauczyciel ją nadzoruje. Nauczyciel tworzący własne lekcje lub odstępujący od zasad musi zostać usunięty. Ludzie, którzy dali nam obecne szkolnictwo nie byli geniuszami — byli utopistami, którzy wierzyli, że rodzina i tradycja są największymi przeszkodami w utworzeniu idealnego społeczeństwa — utopii. Rockefeller, Carnegie czy J.P. Morgan widzieli inny rodzaj utopii. Porzucili oni wiarę w stwórcę lub życie po śmierci, to bogactwo było najlepszą rzeczą, do której mogła dążyć ludzka istota. By tego dokonać rodzina musiała zostać usunięta ze środka sceny, a dzieci musiały zostać obrobione niczym surowce. Szkoły zaprojektowano by tworzyły przewidywalny, jednolity, bezpieczny produkt. By sortowały ludzi według kategorii zatrudnienia, tylko ogólnikowo zgodnie z zapotrzebowaniem oraz potrzebami ekonomii. Nie istnieje żaden sposób by ukarać dużą grupę odstępców. Działające sposoby byłyby zbyt kosztowne. Kolonizacja umysłów dorastających dzieci w taki sposób by stały się swoją własną policją, tak by raportowały one inne dzieci, które odstępują od norm — dopiero to jest tak wydajne i opłacalne. Najważniejsze jest by rygorystycznie rozwarstwiać nauczanie, by trzymać dzieci w szkołach na tyle długo, by ich więzi do innych form rozwoju i ich mocnych stron – ich społeczności, tradycji, rodziców, starszego rodzeństwa — były tak osłabione, że władze, w pierwszej kolejności nauczyciel, następnie dyrektor, później wszelkie głosy, które wydają rozkazy miały na nich większy wpływ. Ludzie nie wiedzą jak sprzeciwić się władzy i dostarcza się im wystarczająco dużo przykładów ludzi, którzy zostali zniszczeni z tego powodu. Strach jest paliwem, które napędza opóźnienie ewolucyjne, na zawsze utrzymując ich w jednym miejscu. Jeśli weźmiemy to w całość jak mozaikę, część z tego wydarzenia, część z innego i jeszcze wielu innych, które wydają się wcale nie mieć sensu, to dopiero gdy są połączone, widoczne są jako droga zarządzania porządkiem rasy ludzkiej oraz stworzenia jej przewidywalną.
John Taylor Gatto opisuje obecny system szkolnictwa i jego wpływ na cały świat, dlaczego giganci w biznesie wspierają obecny system szkolnictwa. Mówi też co mierzą wyniki obecnych testów, jako ocena jakości są bezwartościową, jednak mierzą coś ważnego, a mianowicie mierzą posłuszeństwo i przewidywalność oraz przyszłe dopasowanie uczniów do różnego rodzaju systemów. Jak szkoła sztucznie przedłuża okres dzieciństwa. „W naszych marzeniach, ludzie poddają się z doskonałą uległością naszym formującym dłoniom. Obecne konwencje edukacyjne kształcenia intelektualnego i charakteru znikają z ich umysłów i nieskrępowani przez tradycję, pracujemy z własnej dobrej woli nad wdzięcznym i wrażliwym ludem. Nie będziemy starać się z tych ludzi, ani z ich dzieci, robić filozofów, czy ludzi nauki. Nie musimy z nich robić autorów, nauczycieli, poetów czy pismaków. Nie będziemy szukać wśród nich ani wielkich artystów, malarzy, muzyków, ani prawników, lekarzy, kaznodziejów, polityków, mężów stanu – których mamy duży zapas. Zadanie jest proste. Będziemy organizować dzieci i uczyć je w sposób doskonały tego, co ich ojcowie i matki robią w sposób niedoskonały”. – Frederick T. Gates, „The Country School of Tomorrow,” Occasional Papers, no.1 (New York: General Education Board, 1913), p. 6.
Ucząc się historii z podręczników szkolnych znajdujemy przewidywalny zestaw konkretów – co, kto, gdzie i oczywiście kiedy. Ale niemal zawsze brakuje kontekstu, czyli DLACZEGO i JAK? W tym materiale jest opisane to jak publiczne szkoły przyczyniają się do powstawania socjalizmu, imperializmu, a w końcu nazizmu w Niemczech pomiędzy 1890 a 1940 rokiem. W szkole przyzwyczajani jesteśmy do myślenia, że żyjemy w idealnej wizji tego jak społeczeństwo powinno wyglądać. Ale czyja to jest wizja? I jakie są ich ideały?
Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek chociaż pomyślał o tym, aby zapytać swojego księgowego, architekta, inżyniera, lekarza, malarza pokojowego, prawnika czy fryzjera o wyniki testów szkolnych? Jeśli ma to być naprawdę istotnym pomiarem zdolności, dlaczego tego nie zrobiliście? Szkoły używają terminu „osiągnięcie” w taki sposób, że fani George’a Orwella mogą dostrzec w tym nowomowę. Pomyślcie o testach osiągnięć. Czy tego pojęcia używa się w Australii? Testy osiągnięć? Bardzo powszechne w Stanach. O jakie osiągnięcie chodzi? Jeśli chodzi o nauki ścisłe, osiągnięcie ma miejsce w następujących, ograniczonych przypadkach: – kiedy coś odkryjesz; – kiedy zmodyfikujesz czyjeś odkrycie; – kiedy odkryjesz, że coś, co było uważane za prawdę jest błędne lub na odwrót; – i w końcu kiedy zmarnujesz znaczącą ilość czasu kończąc w ślepym zaułku przy jednoczesnym prowadzeniu starannych zapisków po to, żeby ktoś inny nie musiał marnować czasu w tym samym ślepym zaułku. Poza tymi czterema kategoriami nie ma mowy o osiągnięciu.