S.O. Umysłu – Rozdział VI: Anatomia decyzji

Podejmowanie decyzji jest pierwszym z trzech wewnętrznych zasobów który rozłożymy na kawałki. Odkryliśmy już jak „decyzję definiują życie” – to co tworzy naszą tożsamość unikalną dla każdej osoby na ziemi, składającą się z całkowitej sumy wszystkich podjętych decyzji.
Decydujemy o swoich preferencjach, dalej używamy własnych granic do egzekwowania tych preferencji, dając naszym granicom kształt. W końcu przechowujemy rezultat jako informacje opisujące nasz obraz siebie. W taki sposób nasze decyzje dosłownie pomagają w naszym samo definiowaniu się.

Decyzje są czymś więcej niż definicją życia, znacznie więcej. Są też definicjami wzrostu, tożsamości i dojrzałości. Jakość naszych decyzji zaznacza jak  dojrzali jesteśmy psychologicznie i jest na to dokładny sposób aby to zmierzyć. Pokaże Ci to wkrótce. W międzyczasie nauczmy się tego, że im bardziej dojrzali jesteśmy, tym lepiej jesteśmy wyposażeni aby osiągnąć Trwałe Spełnienie – ukończenie naszej życiowej misji. Sprawdźmy jak to działa.
Jeśli byli byśmy komputerami to podejmowanie decyzji było by naszym „mikroprocesorem”. Wielu ludzi w młodym wieku jest łapanych na pewnych wzorcach odnośnie podejmowania decyzji, które odsłaniają poziom dojrzałości na którym są – nazywamy to Obroną Ego. Psychoanalitycy analizują te „niedojrzałe mechanizmy obronne” i pomagają w wzrastać bardziej dojrzałym mechanizmom obronnym

Jestem pewny, że słyszałeś o „byciu ofiarą”/”postawą ofiary”, utrzymywaniu żalu, byciu pasywno-agresywnym, byciu plotkarzem, widzeniu rzeczy w „czerni albo bieli”, obwinianiu innych za swoje problemy lub „byciu w negacji/zaprzeczeniu/oszukiwaniu siebie”. To wszystko to niedojrzałe mechanizmy obronne ego które psychoanalitycy próbują w nas przełamać.
Te niedojrzałe mechanizmy obronne są prostymi nawykami które są destruktywnym typem podejmowania decyzji. Taka osoba ma prymitywny mikroprocesor – sprawia, że robota jest wykonana w Twoim komputerze, ale w nieefektywny, prymitywny sposób.

Swoją drogą częścią Twojego celu dla zasobu – podejmowania decyzji jest podejmować je w bardziej dojrzały sposób. Robiąc tak powoduje to, że społeczeństwo nagrodzi Cię większącwolnością, drugą nagrodą z Trwałego Spełnienia.
Dla kontrastu dojrzałe mechanizmy obronne ego są jak zaawansowany wydajny mikroprocesor, który całą robotę robi dokładnie i łatwo, bez większego cierpienia.
Czekałeś kiedyś na telefonie dzwoniąc do obsługi klienta firmy komputerowej potrzebując pomocy z niemożliwym problemem który sprawił, że komputer przestał działać? Czekasz pół godziny, godzinę, a potem okazuje się, że nie mogą Ci pomóc? Sfrustrowany? Nie rób tego.
Rozwiń zaawansowany mikroprocesor dla siebie, który prawie zawsze działa doskonale i nie potrzebuje serwisowania.

Poniżej jest kilka aspektów odnośnie decyzji, których musimy się nauczyć, żeby je udoskonalić:
* Decyzje są odpowiedzialne za nasz wzrost, kiedy używamy Obserwacji Ego do ich analizy

* Cały zestaw decyzji które są podobne w swojej naturze, stają „bazą/zapleczem” lub „autopilotem” nazywamy nawykami
* Każda decyzja jaką kiedykolwiek podjąłeś była albo destruktywna, albo konstruktywna.
* Co oznacza także, że są konstruktywne i destruktywne nawyki. Są tym samym co psychoanalitycy nazywają dojrzałymi mechanizmami obronnymi ego i niedojrzałymi mechanizmami obronnymi ego.
* Destrukcyjność jest tym co nazywa się myśleniem lub zachowaniem typu wygrana-przegrana, niedojrzałością, stan bycia dzieciakiem, bycie osobą widzącą świat jako miejsce braku/niedostatku, gdzie nie ma wystarczająco dobrej waluty w obiegu.
*W tym destruktywnym stanie, zwanym także narcyzmem nie możesz czuć się dobrze dopóki ktoś inny nie czuje się źle i nie możesz być „dobrym” dopóki ktoś inny nie jest „zły”. Jest to nadużywanie siły, dziecinada, przestępczość, a nawet to co teologowie nazywają „grzechem” lub „złem” na świecie. Szczur i Zając w naszej bajce używają wyłącznie tego stanu.
* Konstruktywność jest tym co nazywa się myśleniem lub zachowanie typu wygrana-wygrana, dojrzałością, cierpliwością, zorientowanym na tworzenie grup, stanem w którym widzi się świat jako miejsce obfitości, gdzie jest wystarczająca ilość zasobów walut w obiegu dla każdego.
* W tym stanie sposobu podejmowania decyzji, osoba widzi każde działanie jako potencjalnie użyteczne dla innych, widzi szerokie i różnorodne opinie w świecie w sposób w którym „wszyscy z nas są w porządku”. W tym sensie szanują granice innych i ich niezbywalne prawo do opinii
* Jest to siła cywilizacji i moralnego wzrostu, nastawionego w kierunku wyważonego rodzaju decyzji zwanego mądrością. Żółw w naszej bajce wyłącznie używa tego stanu.
* Decyzję egzystują na spektrum funkcji karmione przez dwa pod-typy zasobów, zwane intuicja i sumienie.
* Sumienie jest wewnętrznym zasobem reprezentującym jeden koniec spektrum decyzji. Jest naszym poczuciem moralności, dobre kontra złe, etyką, zmysłem który mówi nam kiedy jesteśmy destruktywni lub konstruktywni dla innych lub otoczenia.
* Intuicja jest wewnętrznym zasobem reprezentującym drugi koniec spektrum podejmowania decyzji. Jest to nasz zmysł „bystrości” lub „obycia w świecie”. Jest to pewnego rodzaju zmysł oszacowywania różnych typów otoczenia/środowiska, aby wiedzieć które mają tendencje do bycia destrukcyjnymi dla nas, a które mają tendencje do bycia konstruktywnymi dla nas. Środkowy punkt tych dwóch nazywa się mądrością – równowaga sumienia i intuicji perfekcyjnie wyważona do wymagań otoczenia z pragnieniami które mamy w środku.
* Kiedy osiągamy mądrość, społeczeństwo chce nam dawać więcej i więcej wolności ponieważ prawie wszystko co robimy przynosi korzyść społeczeństwu poprzez zachowanie typu wygrana-wygrana.
* Później nauczymy się jak nasz zasób podejmowania decyzji łączy się z naszym intelektem, aby stworzyć intencje, pewien rodzaj znaku(celu) lub kompasu, który bezbłędnie zabierze nas do naszych celów.
* Nasz zasób podejmowania decyzji jest jak mikroprocesor komputera, potężna rzecz. Nauczysz się jak zaprojektować. siebie

Głębsze Zrozumienie Decyzji: Nasz PIERWSZY Wewnętrzny Zasób

System 6-1

Pamiętaj, każda decyzja ma destrukcyjny lub konstrukcyjny wynik – dla Ciebie lub dla innych lub dla obu stron. Destruktywne decyzje są zachowaniem, pomysłami lub emocjami typu wygrana-przegrana. Są niedojrzałe i słabego charakteru.
Konstruktywne decyzje są zachowaniem, pomysłami lub emocjami typu wygrana-wygrana. Są dojrzałe i solidnego charakteru.
Znałem raz firmę zajmującą się produkcją środków ochrony zdrowia, której dyrektor który ciągle narzekał jak bardzo nie znosi lekarzy.
Oczywiście było to za zamkniętymi drzwiami, ale było to jego prawdziwym sentymentem. Myślał, że wszyscy są chciwi, sprawiają mu trudności i żyją tylko po to aby bruździć mu w zyskach. Cóż, jego firma była raz pochwalona za wzrost na giełdzie, ale pod jego zarządzaniem firma zaczęła tracić lekarzy.

Teraz im bardziej firma krwawiła personelem lekarskim, tym bardziej dyrektor (CEO) wylewał nienawiść na tych którzy pozostali – jak to byli podstępni i chciwy by opuścić korporację.
Aż w końcu pewnego dnia stało się i firma musiała wycofać się z kilku zachodnich stanów, ponieważ zbyt wiele lekarzy słyszało co dzieje się w ich firmie.
Nawet nie musieli słyszeć tego z ust prezesa – wyczuwali to w zachowaniu jego firmy.
To jedno, samotne decyzje łącznie z prostackim językiem w stronę pracowników rozpaliło bardzo destrukcyjne nawyki u tego człowieka.

Nawyk rozrastał się dając chwilowo wyższe zyski kosztem jego źródeł czyli lekarzy dla niego pracujących.
Jednak na dłuższą metę, jego niedojrzałość zdziesiątkowała firmę.

Destrukcyjność wytworzyła negatywne momenty w jego osobistym rozwoju. Jeśli miałeś jakieś zwyżkowe ruchy i wzrost, to te negatywne momenty zwolnią i możliwe, że przyczynią się do cofania rozwoju jeśli będziesz wystarczająco destrukcyjny przez wystarczający okres czasu. Wtedy cofasz się do niższego stanu życia. W efekcie Twoja niedojrzałość sprawi, że poczujesz się „mniej żywy”.
Z innej strony, słyszałem raz o dwóch kobietach które miały do podjęcia dwie ważne decyzje – jak sobie poradzić ze śmiercią swoich dzieci. Miały wybór, aby zgorzknieć, stać się złośliwymi i popaść w niekończącą się depresje lub zrobić coś konstruktywnego i pozytywnego.
Miłość, która wlewała się w nich ze strony społeczności, dzięki czemu czuły się dobrze i uzdrowione w małej części.
Posuwając się na przód rozpoczęły zbiórki pieniężne w imieniu swoich synów – na co społeczność odpowiedziała gwałtownie. Zaczęły akcje non-profit która obecnie rozrasta się – M.A.D.D. Mother Against Drink Driving (Matki Przeciwko Pijanym Kierowcom). Fundacja która pomaga milionom, wszystko zaczęło się od konstruktywnej decyzji prowadzącej do konstruktywnego nawyku.
Konstruktywność produkuje pozytywne momenty dla Twojego rozwoju osobistego. Jeśli miałeś jakieś zniżkowe ruchy i regresje, możesz to zawrócić poprzez konstruktywność.

Pamiętaj, odkąd biolodzy definiują „życie” jako „moc podejmowania decyzji przez istotę”, podejmowanie jakichkolwiek decyzji sprawia, że istoty wzrastają i czują się „bardziej żywi i wolni”. Brak podejmowania decyzji z jakiegokolwiek powodu powoduje, że indywiduum przestaje rosnąć i czuje się „mniej żywe” nawet szybciej niż mogą to zrobić destrukcyjne decyzje powodujące regresje.

Szczur w naszej bajce nie podejmuje decyzji i szybko poczuł się mniej żywy – pewien rodzaj destrukcyjności w absentia, „Najgroźniejszy człowiek to ten który nic nie ma”.
Teraz Zając w naszej bajce jest definitywnie podejmującym destruktywne decyzje i tworzącym destruktywne nawyki. Myśli, że naprawdę „żyje na wysokich obrotach” ,ale wypala się szybko. Z kolei Żółw jest podejmującym konstruktywne decyzje w nas – jest najbardziej żywym w nas. Użyj swojej Żółwiej mocy.

Momenty są tym dzięki czemu Żółw przekroczył linię mety. Pozytywne momenty. W fizyce moment jest z klasyfikowany jako „masa, czas i prędkość”. To znaczy, że możemy budować momenty, albo przez dodanie większej „masy” do naszych zasobów, albo przez bardziej efektywne ich użytkowanie, nawet jeśli mamy mniejszą całkowitą ich „masę”.
Pomyśl o tej fizycznej idei momentu w odniesieniu do swoich nawyków. Niosą one momenty w sobie. Nawyki są gromadą różnego rodzaju decyzji, którą mają ze sobą coś wspólnego. Jeśli podjąłeś masę podobnych decyzji, wtedy masz sporą „Magę” nawyku w danym momencie. Jeśli masz tendencje aby te podobne decyzje podejmować szybko i wydajnie, masz tendencje do tego aby w przyszłości przyspieszyć ten nawyk.

Zdobywanie większej „masy”, potem możliwe, że większej szybkości z czasem da Ci więcej szans, aby zebrać nową „masę/obciążenie” do nawyku. Działa to w obydwu przypadkach zarówno pozytywnych jak i negatywnych nawykach, cykl zatacza kręgi raz po raz, z każdym kolejnym razem jest lepiej lub gorzej.

Nawyki: Automatyczne Powtarzalne Decyzje

System 6-2

• To co prowadzi do konceptu momentu nazywane jest nawykiem, tak długo jak wygrana-przegrana (destruktywność) stoi w opozycji to wygrana-wygrana (konstruktywność).
• Nawyki są zestawami automatycznych decyzji szczególnego rodzaju.
• Naturalna historia wygranych-przegranych destruktywnych nawyków prowadzi do negatywnych momentów, które społeczeństwo lub Twój zespół będzie miał tendencje do odrzucania jako (wygrana-przegrana) destrukcyjne zachowanie np. przestępczość.
• Naturalna historia wygranych-wygranych konstruktywnych nawyków prowadzi do pozytywnych momentów, które społeczeństwo lub Twój zespół będzie miał tendencje do wspierania (wygrana-wygrana) konstruktywnych zachowań np. „służebne przywództwo”

Pomyśl o tym przez chwilę. Możemy popełniać błędy a potem podejmować nowe rodzaje decyzji przy następnej próbie, regulując nasz kurs w drodze do wyznaczonego celu. Robiąc to jest to koncept z nauki i matematyki zwany powtarzaniem[iteration]. Powtarzanie w matematyce jest sposobem na zbliżenie się do ważnego celu używając niewielkich zmian w „formule” która hipotetycznie zaprowadzi nas do wartości której chcemy. To znaczy, że jeśli weźmiemy za cel zmiany w naszym życiu i mamy teorie jak coś zmienić, dajemy jej szanse w wielokrotnych próbach.
Nauczymy się później o koncepcie intencji w kierunku celu.
W intencji, najpierw używamy Obserwacji Ego do mierzenia rezultatów, dalej uczymy się z nich, a jeszcze później delikatnie dopracowujemy nasze przyszłe działania do następnej rundy. Rób tak do czasu aż będziemy mieć rzetelną formułę która działa w naszym życiu – która może być używana i za każdym razem przeniesie taki sam efekt.

Dziennik/pamiętnik jest wspaniały do tego celu.

Kiedy użyliśmy powtórzenia jako narzędzia do doskonalenia naszej formuły sukcesu, nasze decyzje zaczną rutynowo dawać nam dobre efekty w życiu – otoczenie jest dla nas konstruktywne. Wtedy pozwalamy formule zacząć działać w tle na „autopilocie”. Powtórzenie doprowadziło nas do konstruktywnego nawyku. Więc w pewnym sensie, przeciwieństwo – destrukcyjne nawyki – pochodzą ze stopnia bezmyślności wobec decyzji które podejmujemy bez Obserwacji Ego do analizy i uczenia się z nich.

Niedojrzałe kontra Dojrzałe Mechanizmy Obronne Ego

Odkąd mówimy o Systemie Operacyjnym ludzkiego umysłu, chcę abyś zaczął myśleć matematycznie tak samo jak naukowo. Przed końcem tej książki zrozumiesz jak wszystkie ludzkie umiejętności i zachowania mogą być zredukowane do formuł i równań.
To jest dobre. Jeśli możemy zrozumieć siebie matematycznie to znaczy, że możemy mierzyć nasze zachowania i używać formuł z powtórzeniami, aby je naprawić.
Mechanizmy obronne ego są jak układy scalone naszego komputera. Są podobne do programów komputerowych z tym, że nie mogą być tak łatwo zmienione lub przeprogramowane – nie bez przebudowy całego nowego mikroprocesora. To dlatego ludzie chodzą do psychoanalityka – aby dostać nowy sprzęt bez środków medycznych.

Dla Twojego zrozumienia poniżej znajduje się pierwszy zestaw równań:
Mechanizmy obronne ego = Zachowania = zbiory decyzji pewnego rodzaju
Niedojrzałe mechanizmy obronne=Destruktywne nawyki=Destruktywny „autopilot” = Dziecinność = Narcyzm = Kryminalność = Zło = „Grzech”

Aby wziąć coś pozytywnego z tych równań absolutnie potrzebujemy umiejętności Obserwacji Ego do zmian w naszych nawykach i transformacji ich natury. Dokonanie tego wymaga umysłu w chwili obecnej do wprowadzania zmian.

Dojrzałe mechanizmy obronne=Konstruktywne nawyki = Konstruktywny „autopilot” dzięki uwadze Obserwacji Ego = Duchowe Oświecenie = Cnoty = Dobro = Prawość

Proces przebiega od nieświadomego „Autopilota” do świadomej Obserwacji Ego, poprzez wewnętrzną pracę nad decyzjami, aby zmienić je na bardziej konstruktywne z wystarczającą ilością praktyki budujemy wystarczającą „masę” naszego momentu we właściwym kierunku. Potem wracamy na „Autopilota” z nowym konstruktywnym nawykiem.
Przykłady niedojrzałych mechanizmów obronnych ego to:
widzenie rzeczy w „białych lub czarnych kolorach”, negacja/wycofanie, plotkowanie, obwinianie innych (projekcie i wypieranie), problemy z władzą, wstrzymywanie żalów, masochizm (obwinianie siebie zamiast zmienianie siebie) i zależność, która niesie ze sobą brak nadziei beznadziejność oraz bezradność.

W skład tego wchodzi:
*Kłamanie
*Kradzieże
*Uzależnienia
*Oczernianie
*Rezygnacja
*Zemsta
*Martwienie (robienie z igły wideł)
*Zazdrość
*Tchórzostwo
*Żałowanie
*Wszystkie „siedem grzechów głównych”
*Agresja
*Sadyzm
*Manipulowanie
*Jakiekolwiek destruktywne sposoby zachowania typu wygrana-przegrana, które krzywdzą lub wykorzystują innych dla własnej korzyści

Widzisz dlaczego wszystkie nazywane są „obroną” – „ochrzaniają” innych zanim inni będą mieli szanse „ochrzanić” ich.

Niedojrzałe mechanizmy obronne ego są swego rodzaju decyzjami które często połączone są z dziurami w granicach osobowości, jak to już przedyskutowaliśmy w sprawie negacji, gdzie zdecydowaliśmy się patrzeć na terytorium poza naszymi granicami i to, że ktoś należy do naszej kontroli, kiedy w rzeczywistości do niego nie należy.

Dojrzałych mechanizmów obronnych jest mniej i zawierają:
*Altruizm
*Humor
*Powstrzymanie (czekanie na działanie do czasu aż nadejdzie właściwy czas)
*Sublimacja (wzięcie niekontrolowanych sytuacji i przepracowanie naszych energii oraz ich zamiana na to co kontrolujemy)
*Przewidywanie (przygotowanie na przyszłe zagrożenia, adaptacyjna droga do ich minimalizacji)
*Asertywność (branie tego co chcesz bez krzywdzenia innych)
*Odwaga ( stawianie czoła lękom, zmianom, ryzyku, robienie „właściwych rzeczy” bez względu na dyskomfort jaki powodują)

Zauważ jak wszystkie niedojrzałe mechanizmy obronne ego mają dwie rzeczy wspólne – są nawykami z metodami typu wygrana-przegrana i słabe funkcje granic osobowości (dziury lub mury).

Dojrzałe mechanizmy obronne są nawykami z metodami typu wygrana-wygrana i są połączone z dobrymi funkcjami granic, czyli mają drzwi zamiast dziury lub mury.

Wróg Mocy Decyzyjnej: Patologiczny Narcyzm

System 6-3

W miarę jak rośnie nasza psychologiczna dojrzałość przemieszczamy się z prawej do lewej według powyższego diagramu.
Obserwacja Ego wspomaga ten proces. Jak wiesz, rysując ten diagram samodzielnie automatycznie praktykujesz Obserwacje Ego – Ty patrzysz na siebie. Wszystkie dziecięco-wyglądające charakterystyki są po prawej, a dojrzałe myślenie po lewej.

Zauważ, w jaki sposób możemy stać się całkiem dobrzy w analizie własnych mechanizmów obronnych ego lub nawyków dzięki umiejętności Obserwacji Ego jako naszego własnego „trenera”.
Zauważ, jak możemy uprościć nasz rozwój przez symbolizowanie wszystkich tych dzikich nawyków/przyzwyczajeń do terminów wygrana-przegrana i wygrana-wygrana. Czy Twoje nawyki są korzystne zarówno dla Ciebie jak i innych?
Następnie czy są one konstruktywne i dojrzałe. Czy Twoje nawyki są korzystne tylko dla Ciebie? Albo korzystne tylko dla innym? Następnie czy są one destruktywne i niedojrzałe. Symbole wygrana-wygrana i wygrana-przegrana mogą oznaczać całą listę – tysiące rodzajów zachowań – wszystko pod jednym pojęciem.

Poprzez myślenie symbolami, możemy uprościć wszystko w psychologii. Nie musimy znać szczegółów sytuacyjnych, jeśli zawsze zadajemy sobie pytanie, czy nasze nawyki lub działania są typu wygrana-wygrana.

Teraz nadszedł czas, aby dowiedzieć się o niesamowitym matematyku, który zapoczątkował badania w obszarze ekonomii zachowania – John Forbes Nash, przedstawiony w filmie Piękny Umysł.

Teoria gier i „Równowaga Nasha” w podejmowaniu decyzji

Przejście na następny poziom w naszym zrozumieniu decyzji pomoże w odnalezieniu znaczenia ostatniego diagramu. Kolejny poziom jest o tym jak jedna osoba decyduje – rozgrywa w grupie ludzi.
Prawie nigdy nie podejmujemy decyzji, które by nie miały wpływu na innych ludzi – tak więc wysłanie prostej wiadomości może albo zarazić ich system negatywnym wirusem lub rozjaśnić ich dzień miłym słowem!
John Nash był pionierem w dziedzinie matematycznego obszaru ekonomii o nazwie teoria gier. Jest to obszar nauki społecznej, która dotyczy zachowania gospodarczego grup osób zajmujących się handlem. Jednak w S.O. Umysłu, równowaga Nasha jest kamieniem węgielnym tłumaczącym ludzkie zachowania na język matematyki.

Chciałbym wziąć to nawet ponad to i przekształcać zachowania w matematycznie dokładne wizualne diagramy! Teoria gier i Równowaga Nasha są cudami nowoczesnej myśli w istocie, bo według mnie pomysły Nash’a są proste, pierwszy matematyczny dowód duchowego prawa – mianowicie naukowy dowód na karmę/przeznaczenie! Słyszałem o tym stwierdzeniu wcześniej w starym powiedzenie „to co przychodzi, odchodzi/what comes around goes around.””
Nash używał matematycznej idei powtórzeń do przybliżonych wzorów, które wyjaśniają ludzkie zachowania konfliktu i negocjacji. Jeśli formuła może być udowodniona matematycznie, to można się na nią powołać ponownie i ponownie i oczekiwać takich samych wyników w interakcjach społecznych. Czy to nie ciekawe, jak stara, a nawet starożytna „powszechna mądrość” czasami kończy udowodniona przez naukę i matematykę?

Oto co Nash mówi, w jego „Równowadze”. Studiował studentów na uczelni w modelowej grze określanej jako Dylemat Więźnia – gra, w której dwóch przeciwników przeciwstawia się w pseudo-śledztwie przez organy ścigania. Chodzi w niej o to, że obaj byli współwinni zbrodni, ale zatrzymani i przesłuchiwani oddzielnie.
Teraz haczyk, że nie było zasad tej gry. Jeśli przyznasz się do zbrodni, a Twój partner w zbrodni zaprzeczy, on będzie wolny, a Ty pójdziesz do więzienia . W przypadku gdy Ty się nie przyznasz do przestępstwa, a on się przyzna, to on pójdzie do więzienia. Jeśli przyznacie się oboje, to obydwoje dostaniecie wyrok, a jeśli oboje zaprzeczycie, oboje dostaniecie krzesło.
Więc uczniowie pracowali nad mentalnością i zamiarami swój kumpli. Czy to nie jest tak jak dwóch znajomych w biznesie – którzy mają bardzo prywatne granice – każdy zawiera swoje przekonania o świecie oraz o ich potencjalnym partnerze biznesowym?
Teoria Nasha była żywo opisana w filmie o jego życiu.
Piękna dziewczyna weszła do pomieszczenia w towarzystwie mniej urodziwych przyjaciółek. Teraz jeśli wszyscy kawalerowie podeszli by do najlepiej wyglądającej dziewczyny, wszyscy stracą w tej grze społecznej – zbyt duża konkurencja dla jednej dziewczyny, a inne dziewczyny były by obrażone, bo nikt nie lubi być „drugą najlepszą.” Jeśli jednak nikt nie poszedł by do najładniejszej dziewczyny, a wszyscy połączyli by się z mniej urodziwymi dziewczynami, to większość ludzi w pomieszczeniu osiągnęła by szczęście w interakcji społecznej – cele osiągnięte.

Teoria mówi, że „w jakimkolwiek współzawodnictwie, najwyższa wartość jest osiągana, gdy ktoś robi zarówno to, co jest najlepsze dla siebie jak i dla grupy jednocześnie. To jedyny sposób na aby „każdy wygrał”.
Tak oto narodziła się idea wygrana-wygrana.

W swoich badaniach Nash odkrył, że uczniowie tworzyli strategie opierające się wyłącznie na tym, co mieli we własnych głowach – ich światopogląd – a nie na obiektywnych dowodach w otoczeniu/środowisku. Jak mogłoby być inaczej? Eksperyment usunął wszystkie obiektywne dowody z środowiska. Po wszystkim byli oni „przesłuchiwani” w oddzielnych pomieszczeniach i nie mogli wiedzieć co inni myśleli. Brzmi znajomo? Jak typowa oferta biznesowa? Albo zakup nowego samochodu? Albo nawet w odniesieniu do współmałżonka? Nigdy nie jesteśmy w stanie wiedzieć co inna osoba dokładnie myśli, ani w co dokładnie wierzy.

Chociaż Nash nie połączył kropek/punktów w swoim czasie z zakresu psychoanalizy, to te tajemnicze strategie które studenci wymyślili w swoich głowach nie były niczym innym niż nawykami myślowymi i zachowaniami zwanymi jako mechanizmy obronne ego.
Uczestnicy gry rzeczywiście odsłaniają swoje nagie mentalne wnętrzności podczas gry.
Pokazują gołe Mechanizmy Obronne Ego.
Dwie główne strategie pojawiły się na spektrum funkcji – brzmi znajomo?

Na jednym końcu byli głownie Ci którzy używaliby „Złotej zasady” – uczniowie którzy często przyznawali się do przestępstwa z dobroci ich własnych serc. Byli gotowi oddać swoją wolność, tak aby druga osoba mogła być wolna, możliwe, że oczekiwali tego, że w jakiś magiczny sposób zostaną wynagrodzeni za odgrywanie roli ofiary. Pozwalali sobie „przegrać” po to, aby partner mógł „wygrać” lub po prostu „rezygnowali z dalszej gry” z powodu frustracji.

Zachowanie typu wygrana-przegrana tak jak zwierzak w naszej bajce – Szczur.
Ci uczniowie szybko przegrywali grę. Nigdy nie zostali nagrodzeni za odgrywanie głupca lub męczennika. Brzmi znajomo do twoich doświadczeń w karierze lub interesach? Czy istnieje jakaś natychmiastowa nagroda gdy oddasz swój awans, bonus, własną firmę innym osobom gdy podpiszesz umowę? Nie. To podejście wykorzystuje „zbyt duże sumienie” i dziury w granicach osobowości.

Na drugim końcu spektrum strategii studenci mogliby wykorzystać to, co niektórzy nazywali „Żelazna Zasadą” lub „oko za oko” ( która jest dominującą strategią w biznesie dzisiaj, prawda?).
Ci studenci zazwyczaj zaprzeczą przestępstwu za każdym razem. Z każdym powtórzonym przesłuchaniu, mieli nadzieję na to, że ich partner na pięćdziesiąt procent podda się i przyzna – aby zdobyć warunkową ugodę.
Studenci kierujący się „Żelazną Zasadą” myśleli, że mogą skorzystać z tych danych statystycznych. Jednak w rzeczywistości gracze byli informowany o wyniku każdego z szeregu przesłuchań – tak więc ich przeciwnik czasami mógł zmienić podejście. Ta strategia żelaznej zasady również była również trybem gry typu wygrana-przegrana, ale ze względu na agresję tego trybu Ci którzy go używali przynajmniej chwilowo odnosili serię zwycięstw.

W końcu ich agresywne, metody „podcinanie gałęzi na której siedzieli” mogły być wychwycone przez przeciwnika-przyjaciela i odcięte – spotkanie z tą samą Żelazną Zasadą z powrotem. „Oko za oko”, która doprowadziłaby do krzesła elektrycznego. Tymczasowy „wysokie” wygrane, ale ewentualne straty dla obu graczy. Wszystko przez używanie ścian w granicach osobowości przyjmowania podejścia bardzo konkurencyjnego, Zając w naszej historyjce – za „sprytny”, ze zbyt dużą intuicją.
Kiedy ta metafora została  zastosowana do biznesu, stało się jasne, że ani Złota Zasada ani Żelazna Zasada nie były zwycięskimi strategiami z długo terminowymi korzyściami dla wszystkich graczy. Złota Zasada działa tylko gdy każdy gracz w systemie robi to za każdym razem. Żelazna Zasada daje tylko tymczasowe szybkie i pewne wygrane w biznesie. Podejmowanie decyzji w grupe miało mieć inne rozwiązanie, które dało najlepsze rezultaty. To była strategia typu wygrana-wygrana którą używał Żółw w naszej bajce.

Połowa drogi między Złotą Zasadą a Żelazną Zasadą była punktem równowagi. Gdy próbujesz kompromisu, jak faceci w filmie podchodząc do mniej urodziwych dziewczyn.
Najlepszy wynik w Równowadze Nash’a nastąpił gdy osoba spotkała się z agresją, podporządkowała się do Żelaznej Zasady, a potem z łatwością powracała Złotej Zasady gdy przeciwnik-przyjaciel zmienił i robił właściwe rzeczy – konstruktywne rzeczy – „wybaczyć i zapomnieć.” Krótko mówiąc słowami Tedda Roosevelta „mów cicho, ale noś ze sobą duży kij”.
Z biznesowego punktu widzenia można to nazwać tak, że najlepsze efekty uzyskasz gdy używasz „zarówno marchewki jak i kija ” gdy są one potrzebne.

Ta strategia waha się w przód i w tył w Równowadze Nasha, jest taka sama jak stosowanie dojrzałych drzwi w granicach osobowości, w połączeniu z konstruktywnym podejmowaniem decyzji – jak pół przepuszczalne błony komórkowe. Najlepszy do uzyskania wynik w biznesie z Równowagi Nasha jest taki sam jak najlepszy wynik w polityce i biurze – otwarcie drzwi na konstruktywność i zamknięcie destruktywność.
Chciałbym dodać, że dwa końce spektrum są bardzo ważne, ponieważ są one czystymi klasami zachowań. One całkowicie wyjaśniają nasze umiejętności podejmowania decyzji – sumienia i intuicji!

Sumienie używa zbyt dużo Złotej Zasady na jednym końcu spektrum – za dużo naiwności aby pasowało do środowiska społecznego.

Intuicja używa zbyt dużo Żelaznej Zasady na drugim końcu spektrum, zbyt dużo sprytu i amoralności pasujących do okoliczności. Mądrością nazywamy używanie ich obydwu w odpowiednich warunkach.

Więc jest spektrum podejmowania decyzji w grupach ludzi (nad którym później spędzimy teraz trochę czasu).

Po prostu sumienie będziemy uznawać jako wewnętrzny zmysł tego, że robimy dobrze albo źle, jesteśmy konstruktywni lub destruktywni.

Intuicja jest wewnętrznym zmysłem tego czy środowisko jest destruktywne czy konstruktywne dla nas oraz faktycznym ustaleniem faktów.

Rodzaje Decyzji

System 6-4

Uczniowie którzy używali Złotej Zasady nie mieli wystarczająco dużo intuicji, aby wiedzieć, że czasami ich przeciwnik-przyjaciel wykręca im numer – naiwne z ich strony. Studenci którzy używali Żelaznej Zasady nie mieli wystarczająco dużo świadomości społecznej, aby wiedzieć, że podczas dokopywania przeciwnikowi-przyjacielowi z taką agresją, ostatecznie pokonają siebie zbyt wrogim sposobem negocjacji.

„Jesteśmy światem” po wszystkim. Potrzebujemy siebie nawzajem w dłuższej perspektywie, choć konkurujemy na krótką metę. Tak więc jedynym sposobem, aby „wygrać” grę życia jest bycie takim jak Żółw i dążyć w naszych działaniach, aby odnosić korzyści dla siebie i innych osób jednocześnie. Mądrość leży po środku, balansuje pomiędzy.

System 6-5

Wyobraź sobie, że właśnie się urodziłeś, jesteś żywy i masz decyzje do podjęcia. Są one dość toporne i na początku podejmujesz je metodą prób i błędów – popełniasz dużo więcej błędów niż zamierzałeś? Robimy kupę w miejscu i czołgamy się do gorącego pieca, aby uzyskać „Ała” dotknąć gniazdka elektrycznego, aby otrzymać „Bzzz” w naszym palcu, który jest emocjonalnie „szokujący” o ile nie fizycznie. Będziemy trzymać nasze palce w słoiku aby zobaczyć ten dziwny olbrzymi kształt zwany „ręką mamusi(chodzi o klapsa)” który dziwnie powoduje nam ból.
Ręce mamy uczą nas, że za każdym razem gdy robimy to ręka ( i ból) spotyka nasz tyłek. Nic z tego nie ma sensu – to tylko powoli zmienia jakie będą nasze następne decyzje.

Dalej wyobrazić sobie, że gdy się rodzimy, mamy niejasne wnętrze, granice osobowości są rozmyte, posiadamy zestaw dwóch zbiorników – nazywamy pierwszy z nich  „sumienie „, a drugi „intuicją”. Powiedz mi: czy są one pełne czy puste w chwili naszych narodzin? Są puste.
(Należy pamiętać, że przez intuicję, nie mam na myśli instynktu zwierzęcego lub odruchu. Nie ma wyższego rzędu procesów instynktu niż ten który jest wbudowany w nas jak refleks, który odciąga naszą rękę od gorącego pieca. Chodzi mi intuicje której można się nauczyć jako umiejętności, poczucie które powstaje w nas zanim podejmiemy przedsięwzięcie w środowisku lub spróbujemy czegoś nowego.)

Idziemy dalej – w momencie naszego urodzenia mamy puste zbiorniki z tymi dwiema rzeczami. Jednak to samo życie wypełnia nas nowym sumieniem i intuicją. Życie jest niekończącą się serią decyzji – każda nowa decyzja jaką podejmujemy może zmienić strukturę naszego mikroprocesora, jeśli rzucamy okiem Obserwacji Ego na ten proces.
Z każdą decyzję jaką podejmujemy wynik może być albo destruktywny albo konstruktywny, jakkolwiek każda decyzja którą podejmujemy napełnia nas odrobiną nowego sumienia i intuicji. Jesteśmy nagradzani za każdą decyzje jaką podejmujemy, bez względu na wynik!

Tak właśnie poprzez podejmowanie własnych decyzji, nasz „mikroprocesor” ewoluuje!
Ten aspekt podejmowania decyzji – to, że mamy samo rozwijający się mikroprocesor z racji bycia żywym i rozwijającym się, jest być może najważniejszą rzeczą, oprócz istnienia emocji, który oddziela nas od komputerów.

Jesteśmy żywi, a komputery nie są. Mamy zdolność do uaktualniania własnego mikroprocesora, a dzisiejsze komputery nie mogą tego zrobić.
Zmysł sumienia naszych wewnętrznych motywów, który mówi nam czy decyzje są dla nas destruktywne ( wygrana-przegrana) lub konstruktywne (wygrana-wygrana). Komputery nie wiedzą, co jest moralnie dobre, a co złe, więc komputery nie mogą mieć etyki. Tylko my możemy. Tak samo jest z naszą intuicją.

System 6-6

Zmysł intuicji jest poczuciem tego czy środowisko jest wobec nas destruktywne (wygrana-przegrana) lub konstruktywne (wygrana-wygrana). Podczas gdy my możemy poprawić naszą własną intuicję z każdą kolejną decyzją, komputery nie mogą. One nie mają umiejętności Obserwacji Ego. (Pomyśl o komputerach, że zawsze funkcjonują na „automatyczny pilocie”).

Innym powodem dzięki któremu definicją życia jest to, że „podejmujemy decyzje” wynika z faktu, że będąc twój umysł jest w chwili obecnej (tu i teraz), nie możemy stracić czegokolwiek podejmując jakąkolwiek decyzje. Rozwijamy tą ciekawą rzecz o nazwie intuicja po prostu przez podejmowanie wielu decyzji i uczenia się z nich poprzez próbowanie zróżnicowanych środowisk/otoczenia.

Dlaczego ? Ponieważ każdy rodzaj decyzji – Żółw, a nawet Zając – powoduje, że rośniemy psychicznie z racji wypełniania naszych zbiorników sumienia i intuicji. Wypełniamy o nowe informacje na temat moralności i przenikliwości.
W 2001 roku ukazał się remake niezwykły film o nazwie The Count of Monte Cristo. Historia ta oparta jest na prawdopodobnie najlepszej powieści wszechczasów, napisana przez Aleksandra Dumas’a . W książce bohater, Edmund Dantes, zaczyna swoje życie z „dobrym sercem”, ciekawy świata prawie jak dziecko, otwarty na ludzi i pełny dobrej etyki. Awansuje w swojej karierze żeglarza i zostaje kapitanem statku, ale inni są zazdrośni o jego reputację, a zwłaszcza o jego piękną narzeczoną. Wykorzystują jego naiwność, zdradzają i wrabiają w morderstwo którego nie popełnił.

W więzieniu przez czternaście lat, Edmund zaprzyjaźnia się z innym współwięźniem, kapłanem, który uczy go sprytu „obycia w świecie” jakiego nie miał. Kapłan przed śmiercią daje mu mapę skarbów do najcenniejszego skarbu jaki kiedykolwiek znany był ludzkości. Uzbrojony w nową „przenikliwą” wiedze, Edmund ucieka z więzienia, staje się bogatszy niż ktokolwiek kiedykolwiek słyszał i szuka zemsty na swoich byłych wrogach.
Co takiego Edmund Dantes wytworzył w czasie tych czternastu lat pobytu w więzieniu? Na początku przez pożyczenie, a następnie pielęgnowanie tego? Intuicja. Bardzo brakowało mu intuicji na temat tego jak różne środowiska mogą zaskoczyć go różnymi problemów i wyzwaniami – za „bardzo” nastawiony na sumienie, które jest nadmiernie opiekuńcze i wrażliwe na innych.

„Mapa skarbów” jest metaforą przewodnika w rozwoju charakteru, a „najbogatszym skarbem znanym człowiekowi” jest metaforą dla nagrody jaką jest Trwałe Spełnienie za trwały wzrost charakteru/osobowości. Edmund Dantes popełniał jeden dziecinny błąd – posiadał braki w intuicji. Ale okazało się, że mapa skarbów do dojrzałej męskiej mocy jest o wiele bardziej wartościowa niż materialny skarb Monte Christo. W pielęgnowaniu swojego charakteru szybko stał się „starą duszą”.
Czy kiedykolwiek myślałeś o różnych rodzajach „starzenia się”? Jest wiek chronologiczny, który wszystkie nasze prawa oceniają jako normy moralne związane z nim związane – nieletni różnią się od dorosłych. Jest jeszcze „wiek ” który jest w środku, w naszej psychice i duchowości. Czy zauważyłeś, że psychologiczny i duchowy wiek ludzi rzadko pasuje do naszego wieku chronologicznego?

Każdy miał szefa, który nie mógł zachowywać się z psychologiczne punktu widzenia wyżej niż 14 lat lub brata którzy nie mógł zachowywać się więcej niż na 20 lat mimo że jest 50 latkiem lub znajomego, który jest jak „dziecko uwięzione w ciele kobiety”, czy gorzej, małżonka który ma 40 lat na zewnątrz, ale tylko 12 lat wewnątrz.

Psychologiczny wiek nie jest zgodny z wiekiem chronologicznym. Jest to spowodowane
tym co nazywa się „areszt rozwojowy”, gdzie ktoś się „złapany” od czasu do czasu i unieruchomiony na pewnym poziomie dojrzałości pomimo tego, że czas chronologiczny nadal biegnie. Czy to nie jest coś dziwnego, że sądzimy dorosłych przestępców przy pomocy dorosłych norm, chociaż każdy jeden z nich jest tak naprawdę dzieckiem w środku z dziecinnymi mechanizmami obronnymi ego lub nawykami decyzyjnymi?

Powiedzmy, że naprawdę chcesz milion dolarów. Masz wybór, czyż nie? Możesz korzystać ze wszystkich charakterystyk dzieciństwa – natychmiastowe zadowalanie/gratyfikacja, destruktywność, myślenie typu wygrana-przegrana które widzi świat jako miejsce niedoboru, lekceważenie innych, egoizm, brak szacunku, brak dyscypliny oraz pomysły w stylu napad na bank.
Alternatywnie można użyć dorosłych mechanizmów obronnych ego i metod – cierpliwość, opóźniona gratyfikacja, samoświadomość (Obserwacja Ego) i samodyscyplina, wygrana-wygrana, konstruktywne myślenie, poszanowanie innych i idea pracy zespołowej powoli budując biznes, podczas poświęceń – wszystko do dojrzałego starania się zdobycia miliona dolarów w ciągu 10 lat . Tylko może okazać się, że prawdopodobnie zarobisz 10 milionów.

Cała przestępczość jest dziecinna jak widzisz, co za tym idzie cała destruktywność jest dziecinna – nawet wojny. Dojrzałość wyprowadza z bycia „uwięzionym” w swoim obecnym życiu – do wolności, której duchowo ewoluującym dorosłym sprawia przyjemność. Mądrość.

Z powodu strasznej słabości ludzkiej którą jest „zahamowanie rozwoju” ma miejsce coś co można nazwać dryfowaniem wśród populacji. Jak myślisz na jaki „psychologiczny wiek” jest w stanie wychować rodzic swoje dzieci, który sam ma 15 lat? To prawda na 15 lat. Jak wychowa rodzic swoje dziecko, którego wewnętrzny wiek to 21 lat? To prawda na 21 lat. Jeśli te dzieci wychowają dzieci, a być może im przytrafi się „zahamowanie rozwoju” – jaką dojrzałość pomogą im osiągnąć? To prawda, nawet mniej niż 15 lub 21 lat.

Z wyjątkiem istnienia czego?

To prawda – umiejętności Obserwacji Ego, która pomaga rozwijać się tak szybko, jak tylko możesz dać radę.

Wszystkie siły w życiu, które nas blokują przed myśleniem w czasie teraźniejszym promują dryfowanie po równi pochyłej w społecznej dojrzałości. Nawet całe terytoria świata mogą mieć obniżoną duchowo-psychiczną dojrzałość od średniej z innych obszarów świata. Siły wywołujące to powodują na przykład to, że jest tak wiele miejsc pracy w których nigdy nie masz wolnego czasu, a nawet nie masz jak zjeść z kimś wspólny posiłek. Obejmują one również sporo reklam i bezmyślnej rozrywki na które zwracasz uwagę zamiast na swój własny samorozwój osobisty. Jeszcze inne siły, które sprawiają, że edukacja i leczenie zdrowia psychicznego są zbyt drogie, a nawet sama obecność choroby psychicznej jak Stres Pourazowy (PTSD) i depresja, które „zamykają/blokują” Cię w przeszłości – lub zaburzenia lękowe, które „zamykają/blokują” Cię w martwieniu się o przyszłość.

Zablokuj umiejętność Obserwacji Ego i zatrzymasz podejmowanie decyzji jak Szczur.
Zatrzymałeś rozwój i stałeś się mniej żywy – skazany na uwięzie w tym co nazywa się Wyścig Szczurów, gdzie nie możesz rozwinąć mądrości aby się uwolnić.

Mądrość jest tym czego wszyscy potrzebujemy – doskonała równowaga sumienia i intuicji. Jeśli czytałeś książkę lub widziałeś film „Ja, Robot” nauczyłeś się jak to jest niemożliwe dla komputera mieć mądrość. W tym filmie, roboty były prowadzone przez trzy prawa:
*Nie szkodzić człowiekowi przez agresję lub przez zaniedbanie,
*Wykonywać polecenia ludzi chyba, że skierowane są na robienie krzywdy,
*Nie wolno dopuścić do własnej szkody/uszkodzenia chyba, że koliduje to z dwoma pierwszymi prawami.

Częścią problemu z komputerami lub robotami, które w zasadzie są „zaprogramowanymi autopilotami” jest to, że są zbiorem wbudowanych „zachowań”. Te trzy prawa są zachowaniami/nawykami, które działają na autopilocie. Nie ma możliwości Obserwacji Ego ponieważ komputery nie mają poczucia przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. One nie mają lewo-półkulowego lub prawo-półkulowego myślenia o czasie oraz „wolnej woli” lub „duszy”.
Tylko istoty z duszą i wolną wolą mogą mieć sumienie, intuicje i ostatecznie mądrość.

System 6-7

• Spektrum podejmowaniu decyzji posiada sumienie na jednym końcu i intuicje na drugim.
• Sumienie jest to wewnętrzne poczucie tego co dobre i złe, czy też wybieranie bycia destruktywnym (wygrana-przegrana) lub konstruktywnym (wygrana-wygrana).

• Intuicja jest wewnętrznym poczuciem tego czy konkretne środowisko, które wybrałeś może być destruktywne (wygrana-przegrana) lub konstruktywne (wygrana-wygrana) w stosunku do Ciebie.

Wolność jest pochodną równowagi sumienia i intuicji, którą nazywamy mądrością. Ta mądrość jest skarbem Monte Christo, drogą Edmunda Dantesa i drogą Żółwia w naszej oryginalnej bajce. Jak już dowiedzieliśmy się o mądrości, społeczność wokół nas szanuje nasze decyzje wystarczająco dobrze, aby dać nam jeszcze więcej wolności, bo wszystko co robimy przynosi korzyści każdemu w naszym otoczeniu. Zarówno nam jak i innym – wygrana-wygrana.
W przemówieniu którego udzielają nam linie lotnicze o maskach tlenowych, które spadną w dół, jeśli opadnie ciśnienie w kabinie, zawsze mówią, aby umieścić je na swojej twarzy zanim nawet pomożemy zrobić to dzieciom. Dlaczego? Ponieważ to jest mądrość.

Gdybyśmy mieli dać naszą maskę jednemu dziecku – uratować dziecko ale tracąc własne życie – co w tym dobrego jeśli mogliśmy uratować o pięć więcej dzieci i siebie przez umieszczenie maski na własnej twarzy w pierwszej kolejności? To byłoby głupie. Byłby to brak w intuicji o niezwykłym środowisku z niskim poziomem tlenu w którym się znaleźliśmy – jedno z tych których nigdy nie byliśmy świadkami do tej pory lub nie będziemy ponownie. Nasze sumienie było by moralnie absolutne, kierowane Złotą Zasadą, ale bylibyśmy również naiwni i możliwe, że nasz dobry czyn ostatecznie mógłby się źle skończyć.

Kiedy jesteśmy naiwni i brakuje nam intuicji nie jesteśmy w stanie gromadzić wsparcie od innych, aby pomóc nam w naszych dobrych uczynkach. Zamiast tego, wyglądamy głupio, niemądrze i bezsilnie idealistyczne – wsparcie społeczności wyparowuję.
Z drugiej strony co jeśli byśmy walczyli o jedyną działającą maskę w samolocie – walczyli o nią nawet z pilotem – jaka byłaby nasza sytuacja jeśli samolot zaczął by opadać po tym jak pilot by zmarł? Uratowaliśmy siebie na kilka minut i co dalej, nasze działanie uniemożliwiło by pilotowi zejście na niższy pułap w środowisko bogatsze w tlen, bliżej powierzchni Ziemi. Ta głupota byłaby Żelazną Zasadą w akcji – wygrana-przegrana – tymczasowe zwycięstwo skazane na długoterminowy upadek.

Mądrość jako stan równowagi pomiędzy sumieniem a intuicją w podejmowaniu decyzji.

Co jeśli miałbyś decyzję do  podjęcia, a pytanie brzmi: „czy powinienem strzelać z pistoletu?”
Czy jest na to pytanie prawidłowa odpowiedź? Nie! Zależy nie tylko od Ciebie, ale i od kontekstu i otoczenia w którym podejmowana jest decyzja oraz moralna sytuacja.
Co jeśli dodamy „czy powinienem powinienem strzelać z pistoletu na przedmieściach?” Cóż, prawdopodobnie odpowiedź będzie prawdopodobnie na nie. Jeśli zdecydujesz się użyć broni istnieje prawdopodobieństwo, że będzie to destruktywna decyzja pochodząca ze słabego sumienia (nie dbasz o dobrostan sąsiadów), albo słabej intuicji (nie byłeś wystarczająco bystry, aby wiedzieć, że przedmieścia są kiepskim środowiskiem do podjęcia takiej decyzji).
Ale co jeśli nie dodamy „czy powinien strzelać z pistoletu, jeśli jestem członkiem Sił Specjalnych w czasie bitwy?” Cóż, odpowiedź prawdopodobnie będzie na tak. Będziesz dobrze wyszkolonym żołnierzem – aby nie używać broni w sposób, który może być uznany za tchórzliwy i destruktywny dla siebie, dla Twoi współtowarzyszy i kraju. Nie użycie broni może ukazać słabe sumienie. Także słaba intuicja wskazywała by na brak bystrości i wiedzy o środowisku w którym obrona własnego bezpieczeństwa i innych może wymagać użycia broni.

Niektórzy ludzie są nazbyt moralistyczni mogą mieć tendencję do brania ciężaru świata na własne ramiona, mają za dużo sumienia, aby dopasować ich poziom intuicji. Freud nazywał to top-heavy on „Superego guilt”/super ciężki wobec „winy Superego”. Innym osobom znowu brakuje sumienia i są nadmiernie bystrzy – wiedzą o tym jak różne typy środowiska mogą być dobrym lub złym miejscem do podjęcia decyzji przybliżających ich do ich celów. O tych ludziach Freud powiedział by, że są super ciężcy wobec „Id” – instykt zwierzęcy. Jak prezesi firm, kryminaliści w białych kołnierzykach.
W przeszłości był człowiek, którego uważano za jednego z najmądrzejszych. Nazywał się król Salomon, który został poproszony o sąd przez dwie kobiety, każda z nich twierdziła, że jest matką tego samego dziecka. Pomyślał rozwiązać problem opracował sekretny test, który angażował zarówno sumienie jak i intuicje. Jeśli w którejś z kobiet były obecne w równej ilości to ona była mądrzejsza. Z definicji, byłaby najbardziej dojrzała, a więc najbardziej pasuje matkę.
Salomon rozkazał strażnikowi „przecięcie mieczem dziecka na dwie części” i dał im kilka chwil do namysłu. Jedna z kobiet błagała króla, aby nie wydawał tak okropnego rozkazu, podczas gdy druga kobieta mówiła, że byłoby to sprawiedliwe rozwiązanie. Te odpowiedzi objawiły królowi, że pierwsza kobieta miała doskonałą świadomość, choć to było bardzo głupie i naiwne, aby przeciwstawiać się poleceniom potężnego króla. Druga kobieta miała poczucie tego, aby podporządkować się rozkazom króla.
Drugie polecenie zostało wydane, odciąć dziecku głowę naciskając w ten sposób na kobiety bardziej. Tym razem pierwsza kobieta powiedziała, aby oddać dziecko drugiej kobiecie – przynajmniej dziecko będzie żyło przez jakiś czas, ale druga kobieta uparcie chciała, aby wykonać rozkaz króla i ściąć dziecko. Druga część osądu objawiła królowi, że pierwsza kobieta miała również lepszą intuicje – lepszą bystrość, wystarczającą nawet by obejść edykt króla odwołując się zarówno do jego znaczenia w społeczeństwie jak i jednocześnie uratowania życia dziecku. Była ona oczywiście matką – mądrzejsza i dlatego bardziej dojrzała. Mądrość króla odnalazła mądrość prawdziwej matki i tylko mądrość może rozpoznać mądrość.
Dziecko oddano pierwszej kobiecie i puszczono wolno razem z jej dzieckiem.

Mądrość to doskonała równowaga zarówno sumienia na temat tego co jest dobre a co złe i intuicji, która przenikliwie informuje Cię o wszystkich rodzajach różnych środowisk w których można podjąć decyzje – otoczenie może być konstruktywne lub destruktywne dla Ciebie.
Mądrość jest sposobem podejmowania decyzji typu wygrana-wygrana oraz oznaką solidnego charakteru i przywództwa. Nagrodą jest to, że społeczeństwo daje Ci większą swobodę.

Opanowaliśmy już Pierwszy Wewnętrzny Zasób: Decyzje prowadzą do Wolności
[Obrazek: w6ns.jpg]

• Więc teraz wiesz jak opanować procesy decyzyjne, pierwszy wewnętrzny zasób psychologiczny w granicach osobowości.
• W związku z tym możesz osiągnąć komponent Trwałego Spełnienia zwanym wolność.
• Im mądrzejsze są Twoje decyzje tym bardziej społeczeństwo chce nagradzać Cię jeszcze większą wolnością w podejmowaniu decyzji, a nawet tym abyś stał się liderem.

Wracając do historii, która pokazuje jak mądrość składa się zarówno z sumienia jak i intuicji oraz jak dosłownie może doprowadzić do wolności. Arcydzieło Alexandra Dumasa, Hrabia Monte Christo pokazuje jak wzrost równowagi między sumieniem i intuicją może nas uwolnić na podstawie prawdziwej historii prawdziwej postaci.
Edmund Dantes był pierwszym oficerem na statku, pełnym sumienia – tak pełnym, że pokochała go za jego dobroć dziewczyna o imieniu Mercedes, która podążyła by zanim nawet na koniec Świata. Podziw kobiety do niego wzbudziła zazdrość jego pracodawcy i ludzi wokół. Trzech mężczyzn uknuło spisek by wrobić go w morderstwo i wysłać do więzienia do końca jego dni. Edmundowi brakowało intuicji w połączeniu z naiwnością – przeciwieństwo intuicji – doprowadziła to tego, że łatwo było go oszukać przez hordę destruktywnych mężczyzn.
Podczas pobytu w więzieniu spotkał księdza, który stał się jego mentorem „użyczył mu swojej umiejętności Obserwacji Ego” w obecnych środowisku w którym nie było nic do robienia jak tylko się uczyć. Edmund uczył się – o ekonomii, polityce, wojnie, kulturze, filozofii – „pożyczał” do momentu aż sam stał się roztropny i rozwinął własną intuicję.

W czasie ucieczki z więzienia Edmund był mądry, miał kulturę i umiejętność sprytu, które teraz doskonale równoważyły jego oryginalny wysoki poziom sumienia. W sprytny sposób zawiązał intrygę na swoich zdrajców – prowadząc ich do więzienia lub zabijania samych siebie. Ksiądz dał mu mapę skarbów, nie skarb sam w sobie, co dodatkowo spowodowało, że Edmund chytrze rozwijał swoje umiejętności, aż odkrył, że jest tak bogaty, że posiada wszelkie potrzebne zasoby do pokonania wroga, nie przez zwierzęcą (typu wygrana-przegrana) zemstę, ale dzięki sprawiedliwości.

Edmund Dantes odzyskał wolność, miał wszystkie pieniądze, które mogłyby chcieć, a nawet odzyskał swoją kobietę z powrotem. Wszystko to dzięki równowadze sumienia i intuicji nazywanej mądrością.

Na kolejnych stronach do końca tej książki chciałbym Ci dać nie jedną, ale kilka map skarbów do Twoich własnych wewnętrznych działań, plan(prototyp) Twojej duszy, szczegółowe plany do reszty Systemu Operacyjnego Twojego komputera – dzięki którym możesz ćwiczyć rozwój trwałości i wolności, możesz rozwijać dwa pozostałe elementy wymagane do Trwałego Spełnienia jakimi są sukces i szczęście.

Tak więc aby móc zanalizować ten drugi psychologiczny kamień węgielny Twoich „problemów” musisz zdać sobie sprawę z:
* Decyzje są definicją życia. Więc jeśli podejmiesz jakąkolwiek decyzję to jest to lepsza sytuacja niż gdybyś nie podjął  żadnej. Przestań być bierny jak Szczur. Bądź w czasie teraźniejszym jak Żółw gdy jesteś w pełni świadomy i zdolny do podejmowania decyzji, a mając umiejętność Obserwacji Ego będziesz mógł uczyć się od każdej podjętej decyzji.
* Badaj naturę swoich decyzji, które otaczają problem. Czy masz tendencje do bycia destruktywnym, typu wygrana-przegrana jak Zając lub masochistycznym (przegrana- wygrana) jak Szczur, widzisz świat jako miejsce niedostatku – jeśli Ty masz rację i jesteś „w porządku” to ktoś inny jej nie ma i „myli się”? Lub czy masz tendencję do bycia konstruktywnym (wygrana- wygrana), widzisz świat jako miejsce obfitości – gdzie każdy może być szczęśliwy i każdy może mieć „rację” ?
* Co z problemami które sprawią, że czujesz się „uwięziony”, „kontrolowany” lub brakuje Ci wolności? Cokolwiek to jest potrzebujesz napełnić swoje zbiorniki albo sumieniem albo intuicja, żeby to rozwiązać.
* Testuj swoje sumienie w odniesieniu do problemu. Czy problem powstał ponieważ nie zbadałeś swojej etyki lub motywów? Czy jesteś destruktywny/niemoralny? Jeśli tak, wyciągnij wnioski i korzystaj z Obserwacji Ego, aby to powstrzymać i bądź bardziej konstruktywny. Obróć to w nawyk („moment”).
* Testuj swoją intuicję w odniesieniu do problemu. Czy problem powstał bo byłeś naiwny? Czy przeoczyłeś to, jakie problemy stwarza dane środowisko, które są dla Ciebie destruktywne? Jeśli tak, wyciągnij wnioski i przejść do bardziej konstruktywnego środowiska. Włącz tą chęć/wolę do swoich nawyków („momentu”). Jeśli to zrobisz, decyzyjna część problemu zostanie rozwiązana i będziesz miał wolność/swobodę z tym związaną.

 

Dylemat więźnia i inne możliwości

Problem wydaje się dość prosty: Dlaczego ludzie ze sobą nie współpracują? Lub raczej, dlaczego nie współpracują ze sobą bardziej? Przecież, jeżeli ja pomogę tobie, a ty pomożesz mnie, to czy nie skorzystamy na tym obaj? Podobnie, czy nie skorzystalibyśmy wszyscy na konsekwentnym trzymaniu się sposobu postępowania wolnego od stosowania przemocy? Krótko mówiąc, co wydaje się tak trudne w słynnym pytaniu, które niegdyś postawił amerykański motocyklista Rodney King, pobity w Los Angeles przez policjantów: „Dlaczego nie możemy żyć wszyscy w zgodzie i bez przemocy?”.

Udzielenie odpowiedzi okazuje się bardziej skomplikowane, niż można by przypuszczać. Jednak cały szereg metod podejmowania decyzji, znanych jako teoria gier, pomaga wystarczająco naświetlić oba dylematy – włącznie z problemem wyboru między przemocą a niestosowaniem przemocy — a także pokazać kilka możliwych sposobów ich rozwiązania.
Teoria gier pozwala spojrzeć na różne sytuacje, angażujące w najprostszym przypadku dwie strony („graczy”), przez pryzmat „wypłat” bądź „zysków”, związanych nie tylko z działaniem każdego pojedynczego gracza oddzielnie, ale z wzajemną interakcją obu stron.
Bez założenia tej interakcji „gry” nie byłyby zbyt skomplikowane: każdy z graczy po prostu robiłby wszystko, co tylko możliwe, by uzyskać najwyższą wygraną, nie zwracając w ogóle uwagi na sytuację drugiego gracza. Na przykład, jeśli pada deszcz, prawidłowym posunięciem może być zabranie ze sobą parasola, niezależnie od tego, co zrobią w tej sytuacji inni. Stan pogody zazwyczaj nie zmienia się pod wpływem czyjegoś zachowania, każdy więc może postępować zgodnie ze swoim upodobaniem, mając w nosie to, co poczną inni.
Z drugiej strony, wyobraźmy sobie, że dwoje ludzi znajduje, powiedzmy, mały plik banknotów. Wówczas najlepiej na tym wyjdą, jeśli wezmą pod uwagę zachowanie drugiej osoby, na przykład raczej dzieląc łupy po równo, niż próbując zagarnąć całą wypłatę i w następstwie wdawać się w otwartą bójkę. Właśnie w podobnych sytuacjach, gdy potencjalny zysk zależy nie tylko od zachowania gracza A, ale także od równoległych posunięć gracza B, warto odwołać się do teorii gier.
Niestety, taki sposób podejmowania decyzji jest zazwyczaj mniej oczywisty niż zwykłe przerwanie kłótni, a co gorsza, stwarza wiele okazji do unikania współpracy, szczególnie jeżeli kooperacyjne nastawienie jednego z graczy czyni go podatnym na wykorzystanie przez innych. Z podobnymi sytuacjami mają często do czynienia zarówno pojedyncze osoby, jak i całe grupy społeczne poszukujące różnych sposobów zapobiegania konfliktom i unikania przemocy.
Krótko mówiąc, pojawia się zagrożenie, że dając pierwszeństwo współpracy przed rywalizacją, pokojowo nastawiony gracz ryzykuje utratę wszystkiego na rzecz bardziej agresywnego przeciwnika. Wyobraźmy sobie na przykład, że w przypadku wspomnianej wcześniej dwójki, która znalazła plik pieniędzy, jedna z osób nagle wyciąga broń i stwierdza, że wszystkie pieniądze należą do niej, podczas gdy druga pozostaje konsekwentna w niestosowaniu przemocy. Wydaje się, że agresywny uczestnik wydarzeń uzyskuje nagrodę za swoje zachowanie (zatrzymuje wszystkie pieniądze), podczas gdy ten łagodniejszy zostaje z niczym, lub, jak wyraził to Machiavelli:

„Ten, kto ślubuje zachowanie dobroci we wszystkim, co czyni, umiera w zgryzocie, otoczony przez tych, którzy wcale nie są dobrzy”.

Unikanie przemocy

Jest jednak pewna nadzieja. Teoria gier nie tylko pozwala na lepsze zrozumienie tego problemu, ale również podpowiada i wspiera pokojowe rozwiązania. Dylemat więźnia, wywiedziony z teorii gier, bardziej przemawia na rzecz rozwijania współpracy niż rywalizacji. Jak większość modelowych rozwiązań, jest dość nieskomplikowany, ale pomaga w uporządkowaniu myślenia. Załóżmy, że istnieją dwie osoby, grupy, a nawet państwa, które mogą wybierać między przemocą i powstrzymywaniem się od niej. Teoretycy mówią wówczas o nastawieniu „kooperacyjnym” i „zdradzieckim”, bądź nice i nasty, używając tego rodzaju określeń do opisania takich zagadnień międzynarodowych, jak wyścig zbrojeń czy stosowanie barier celnych. Jeżeli obie strony zrezygnują ze stosowania rozwiązań siłowych, każda z nich na tym zyskuje, na przykład poprzez pokojowe rozwiązanie konfliktu, lub, jak było w przypadku znalezionych pieniędzy, zyskując swój udział bez walki.
Jeżeli obie strony wybiorą przemoc, każda otrzymuje w grze wypłatę innej wysokości: karę w postaci potencjalnych szkód. Ale jeżeli jedna ze stron odstępuje od przyjętych zasad, a druga nadal nastawiona jest na współpracę, zdrajca zyskuje to, co nazywamy pokusą zdrady (w tym przypadku wszystkie pieniądze), a ten, który decyduje się na współpracę (kto zachowuje się uczciwie, gdy drugi wybiera przemoc) otrzymuje zapłatę frajera: nie otrzymuje żadnych pieniędzy.
Aby zrozumieć, co nastąpi dalej, wystarczy wyobrazić sobie, że znamy myśli obu graczy:

„Ten drugi może albo ze mną współpracować, albo mnie oszukać. Jeżeli będzie ze mną współpracował, najlepiej go zdradzić, ponieważ wówczas uzyskam najwyższą możliwą wypłatę, kiedy on — prawdziwy frajer — zostanie z niczym. Choć z drugiej strony, on też może mnie zdradzić lub zagrozić mi przemocą, a wówczas mój najlepszy ruch to zrobić to samo, ponieważ nawet jeśli ryzykuję karę za zdradę, co grozi uzyskaniem dość niskiej wypłaty w grze, jest to przynajmniej lepsze niż skończyć jak frajer i stracić wszystko”.

Skutek zastosowania tej bezwzględnej logiki jest taki, że każda strona jest bardziej skłonna do zastosowania rozwiązania opartego na zdradzie i przemocy, co stanowi naprawdę niepokojący dylemat, ponieważ przez takie postępowanie każdy otrzymuje karę (w przypadku osób jest nią na przykład bójka, ale w przypadku narodów może to być wyczerpujący wyścig zbrojeń lub wojna celna), kiedy najlepszym rozwiązaniem jest uzyskanie godziwej wypłaty za współpracę i powstrzymanie się od stosowania przemocy.
Dylemat więźnia jest użytecznym sposobem zobrazowania takiego sposobu myślenia, zgodnie z którym wszyscy muszą się zachowywać w sposób nieuczciwy, ponieważ są powodowani strachem, że każdy kto postępuje w dobrej wierze, pozostaje w końcu na łasce i niełasce tych, którzy nadal trwają przy swojej zdradzieckim postępowaniu (podobnie jak utrzymywał Machiavelli).
Z drugiej strony, nie jest to jedyny możliwy sposób ujęcia sprawy. Na przykład, kiedy zachodzi konieczność wyboru między przemocą i powstrzymywaniem się od jej stosowania, sytuację trafniej przedstawia gra w cykora. Przypomina ona dylemat więźnia, ale w jej przypadku otrzymanie kary jest najgorszą możliwą do uzyskania wypłatą. Koszty ewentualnej walki, a nawet tylko jej groźba, znacznie przewyższają wówczas koszty zostania frajerem za cenę uniknięcia konfliktu. Cykor jest grą, w której dwóch kierowców, jadących wprost na siebie z przeciwnych kierunków, próbuje wymusić na tym drugim uchylenie się przed kolizją. Ten, który w końcu ustąpi (jego rola przypomina gracza wybierającego współpracę w dylemacie więźnia), zostaje cykorem, a ten, który nadal jedzie prosto przed siebie (odpowiednik zdrajcy z dylematu więźnia) – wygrywa. Problem jednak polega na tym, że jeżeli żaden z kierowców nie ustąpi, i teoretycznie wygra kosztem drugiego, wynik gry dla obu z nich oznacza przecież przegraną!

Rundy wielokrotne

W wersji uproszczonej modele bazujące na teorii gier zakładają, że istnieje tylko jeden rodzaj wygranej, a do interakcji między graczami dochodzi tylko jednokrotnie. Ale w rzeczywistości jest zupełnie inaczej! Osoby i grupy stykają się ze sobą wiele razy i mogą zmieniać swój sposób postępowania w odpowiedzi na to, co je spotkało w przeszłości. W związku z tym obie strony mają wspólny interes w utrzymaniu całego ciągu pozbawionych przemocy, kooperacyjnych kontaktów, ponieważ tak w przypadku dylematu więźnia, jak w przypadku gry w cykora, nagroda za uczciwą współpracę zawsze przewyższa karę, wynikającą z zastosowania przemocy czy dopuszczenia się zdrady. Wynik gry zapewnia w ten sposób każdemu graczowi najwyższą wypłatę.
Co ciekawe, nawet gdy mamy do czynienia z izolowanymi, jednokrotnymi interakcjami, kiedy ściśle racjonalne rachuby wskazują, że nieuczciwe posunięcie jest jak najbardziej „logiczną” reakcją, większość ludzi jest bardziej skłonna, by dążyć do współpracy, szczególnie gdy zrozumieją, że interakcja ma szanse się powtórzyć.
W przypadku wielokrotnych interakcji występuje nie tylko o wiele większa groźba powtórnego otrzymania kary, związanej z wzajemną zdradą, ale również coraz bardziej obiecująca staje się perspektywa otrzymania kolejnej nagrody, wynikającej ze współpracy i unikania przemocy.
Matematyczne i komputerowe symulacje wykazały na przykład, że prosta strategia „coś za coś” („wet za wet”) może wygenerować najwyższą wypłatę dla wszystkich graczy, nawet w sytuacji klasycznego dylematu więźnia. Taka strategia zakłada początkową współpracę, po której każdy gracz jedynie powtarza ruch swojego poprzednika. W ten sposób kooperacyjne posunięcie gracza A przeradza się we współpracę gracza B, i tak bez końca- w wyniku czego, obaj uzyskują zwielokrotnioną nagrodę, wynikającą ze współpracy. W podobny sposób, zdradzieckie posunięcie gracza A skutkuje podobnym posunięciem gracza B, co chroni go przed kolejnym frajerskim zachowaniem, a jednocześnie zniechęca gracza A do wyboru oszukańczego posunięcia w pierwszym ruchu.

King i GandhiMahatma Gandhi nie był zwolennikiem zasady „wet za wet”, ale wyraźnie podkreślał, że satjagraha — jego określenie dla biernego oporu — musi zostać wyraźnie odróżniona od biernej akceptacji własnego położenia lub też pragnienia, by uniknąć konfliktu za wszelką cenę. Było dla niego oczywiste, że satjagrahi swoją konsekwentną postawą muszą w końcu doprowadzić do zmiany zachowania potencjalnych agresorów; że przez ich przykład i gotowość do akceptowania cierpienia (bycia przez jakiś czas frajerami — w terminologii teorii gier), mogą doprowadzić do tego, czego teoretycy teorii gier zwykle nie biorą pod uwagę: zmienić zachowanie drugiej strony przez odwołanie się do jej najszlachetniejszych cech.
Kiedy ofiara odpowiada na przemoc jeszcze większą przemocą, zachowuję się w sposób, który jest przewidywalny, wręcz instynktowny, i który ma skłonność do potęgowania agresji ze strony napastnika, a nawet, w pewnym sensie, może usprawiedliwiać zastosowanie przemocy w mniemaniu agresora. Skoro ofiara zachowuje się tak gwałtownie, przypuszczalnie zasłużyła sobie na to!
W dodatku w relacjach społecznych często znajduje zastosowanie zasada, przypominająca trzecią zasadę dynamiki Newtona, zgodnie z którą każda akcja pociąga za sobą przeciwną i równie silną reakcję. W ten sposób, gdy uderzy gracz A i gracz B odpowie ciosem za cios, prawie zawsze stanowi to dla gracza A zachętę do kolejnego uderzenia. Gandhi nie był zwolennikiem biblijnego zalecenia „oko za oko, ząb za ząb”, wskazując, że jeżeli wszyscy zachowalibyśmy się w ten sposób, wkrótce cały świat byłby pełen bezzębnych ślepców. Jeśli zamiast tego gracz B powstrzyma się od zastosowania przemocy, przerywa w ten sposób łańcuch gniewu i nienawiści (podobny do cyklu śmierci i ponownych narodzin w hinduizmie), ale również stawia gracza A w zaskakującej sytuacji.

„Poszukuję sposobu, zdolnego całkowicie stępić ostrze tyrańskiego miecza”— pisał Gandhi- „nie poprzez użycie jeszcze ostrzejszej broni, ale przez niespełnienie oczekiwania, że zareaguję fizycznym sprzeciwem”.

Taki sposób postępowania nie jest ani łatwy, ani całkowicie bezbolesny, ale teoria gier, jak pokazują również doświadczenia Gandhiego w Afryce Południowej i Indiach, a Martina Luthera Kinga Jr. i innych aktywistów w Stanach Zjednoczonych, potwierdza, że może być nadzwyczaj skuteczny.

Starożytny rzymski mąż stanu i filozof, Cyceron, w Listach do Przyjaciół pytał: „Co można przeciwstawić przemocy prócz przemocy?”. Znawcy problemu odpowiedzieliby: „bardzo wiele”. Co więcej, poważnie kwestionowaliby, czy w ogóle można zrobić coś skutecznego, trwałego lub wartościowego reagując przemocą na przemoc.
Jak zostało wykazane, wzajemne uciekanie się do przemocy łatwo prowadzi do sytuacji, którą teoretycy określają jako karę za zdradę, i to ze szkodą dla wszystkich. Amerykański lider ruchu praw obywatelskich, Martin Luther King, który, podobnie jak Gandhi, był realistą i w swoich działaniach zawsze pozostawał silnie zorientowany na cel, napisał, że

„reagowanie przemocą na przemoc rodzi przemoc, pomnażając ciemność już bezgwiezdnej nocy. Ciemność nie może zwalczyć ciemności; jedyne światło może to zrobić. Nienawiść nie może pokonać nienawiści, jedynie miłość”.

Podsumowując, teoria gier pomaga lepiej zrozumieć granice wzajemnej współpracy, wskazując, dlaczego „życie w zgodzie” nie jest tak proste — lub zgodne z ludzką naturą — jak niektórzy by sobie życzyli. Ale równocześnie, teoria gier pokazuje, że istoty ludzkie niekoniecznie są skazane na życie w świecie znanym z dzieł Hobbesa, czyli w świecie niekończącej się zdrady i mozolnej rywalizacji, pod warunkiem, że spojrzą szerzej na swoją własną sytuację i dostrzegą leżące w ich zasięgu możliwości.

Tekst oryginału.
Barash, D. P. (2009). The Prisoner’s Dilemma and Other Opportunities. „eJournal USA”,14 (3), 26-28.

Źródło: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,569

 

 

Dylemat więźnia

Dylemat więźnia – problem w teorii gier. Jest oparty na dwuosobowej grze o niezerowej sumie, w której każdy z graczy może zyskać zdradzając przeciwnika, ale obaj stracą jeśli obaj będą zdradzać. Dylemat ten jest więc niekooperacyjną (o częściowym konflikcie) grą o sumie niezerowej, ponieważ strategia konfliktu przeważa nad strategią pokojową: najwięcej można zyskać zdradzając, a najwięcej stracić idąc na współpracę. W odróżnieniu jednak od dylematu kurczaków w tej grze istnieje większe pole do współpracy, która może zaistnieć w strategiach wielokrotnego dylematu więźnia.

Dylemat więźnia został wymyślony przez dwóch pracowników RAND Corporation: Melvin Dreshera i Merrill Flood w 1950 roku. Albert W. Tucker sformalizował jego zasady i jako pierwszy użył nazwy dylemat więźnia (Poundstone, 1992). W klasycznej formie jest przedstawiany następująco:
Dwóch podejrzanych zostało zatrzymanych przez policję. Policja, nie mając wystarczających dowodów do postawienia zarzutów, rozdziela więźniów i przedstawia każdemu z nich tę samą ofertę: jeśli będzie zeznawać przeciwko drugiemu, a drugi będzie milczeć, to zeznający wyjdzie na wolność, a milczący dostanie dziesięcioletni wyrok. Jeśli obaj będą milczeć, obaj odsiedzą 6 miesięcy za inne przewinienia. Jeśli obaj będą zeznawać, obaj dostaną pięcioletnie wyroki. Każdy z nich musi podjąć decyzję niezależnie i żaden nie dowie się czy drugi milczy czy zeznaje, aż do momentu wydania wyroku. Jak powinni postąpić?

Jeśli założymy, że każdy z więźniów woli krótszy wyrok niż dłuższy i że żadnemu nie zależy na niskim wyroku drugiego, możemy opisać ten dylemat w terminach teorii gier. Więźniowie grają wtedy w grę, w której dopuszczalne strategie to: współpracuj (milcz) i zdradzaj (zeznawaj). Celem każdego gracza jest maksymalizacja swoich zysków, czyli uzyskanie jak najkrótszego wyroku.

W tej grze zdradzaj jest strategią ściśle dominującą: niezależnie od tego co robi przeciwnik, zawsze bardziej opłaca się zdradzać niż współpracować. Jeśli współwięzień milczy, zdradzanie skróci wyrok z sześciu miesięcy do zera. Jeśli współwięzień zeznaje, zdradzanie skróci wyrok z dziesięciu lat do pięciu. Każdy gracz racjonalny będzie zatem zdradzał i jedyną równowagą Nasha jest sytuacja, gdy obaj gracze zdradzają. W efekcie obaj zyskają mniej, niż gdyby obaj współpracowali.
Iterowany dylemat więźnia (patrz niżej) polega na rozgrywaniu tej samej gry wielokrotnie. Wtedy każdy gracz ma możliwość ukarania drugiego gracza za zdradzanie w poprzedniej rundzie. W tej sytuacji, jeśli straty wynikające z ukarania będą większe niż zyski z zdradzania, współpraca obu graczy może utworzyć stan równowagi. Taka gra może mieć też wiele innych stanów równowagi.

Iterowany dylemat więźnia

W iterowanym dylemacie więźnia, ci sami gracze grają wielokrotnie ze sobą, wybierając strategie w kolejnych rundach na podstawie wcześniejszych rund. Robert Aumann pokazał w 1959 roku, że w nieskończonym ciągu takich rozgrywek, współpraca może być stanem równowagi.
W przypadku gdy wiadomo, ile dokładnie będzie rozgrywek, optymalna jest strategia Zawsze Zdradzaj. Wynika to z następującego rozumowania: w ostatniej rundzie można równie dobrze zdradzić, ponieważ przeciwnik nie będzie miał już okazji ukarać za to zagranie. Dlatego obaj gracze w ostatniej rundzie zdradzają. Zatem w przedostatniej rundzie również opłaca się zdradzić, ponieważ w ostatniej rundzie przeciwnik i tak zdradzi itd. Zatem aby pojawiła się współpraca, liczba rund musi być losowa, albo przynajmniej nieznana graczom.

W 1984 roku Robert Axelrod zaprosił akademików z całego świata do uczestnictwa w turnieju dla programów komputerowych, grających w iterowany dylemat więźnia. Przysyłane programy różniły się pod względem złożoności, startowego zachowania, reakcji na działanie przeciwnika itp. Wyniki pokazały, że przy wielokrotnych rozgrywkach, egoistyczne strategie dawały średnio bardzo małe wygrane w porównaniu z bardziej altruistycznymi. Axelrod pokazał w ten sposób możliwość ewolucyjnego wykształcenia się zachowań altruistycznych z nastawionych na własny zysk, wyłącznie za pomocą selekcji naturalnej.
Najlepszą deterministyczną strategią w tym turnieju okazała się strategia wet za wet (strategia coś za coś), którą zgłosił Anatol Rapoport. Była ona jednocześnie najprostszą zgłoszoną – jej cały program w języku BASIC zajmował cztery linie. Strategia polegała na współpracy w pierwszej rundzie, a w każdej kolejnej robieniu tego co przeciwnik robił w poprzedniej.
W niektórych sytuacjach lepsza była lekko zmodyfikowana strategia wet za wet z wybaczaniem. W strategii tej, jeśli przeciwnik zdradzał, z małym prawdopodobieństwem (1%-5%) gracz wybaczał i w kolejnej rundzie dalej współpracował. Pozwalało to na przerwanie ciągu wzajemnych zdrad, w którym dwie strategie wet za wet mogły utykać w nieskończoność.

Analizując najlepsze strategie, Axelrod przedstawił kilka cech którymi się one wyróżniały:
Przyjazność – oznaczająca nie zdradzanie dopóki przeciwnik tego nie zrobił.
Mściwość – oznaczająca reagowanie na zdradę przeciwnika. Bez tej cechy, strategia nie mogła dawać dobrych rezultatów. Przykładowo strategia Zawsze Współpracuj dawała bardzo kiepskie wyniki, gdyż wielu przeciwników bezlitośnie wykorzystywało takiego gracza.
Skłonność do wybaczania -oznaczająca wracanie do współpracy po okresie zemsty za zdradę. To pozwalało uzyskać znacznie lepsze wyniki niż ciągłe wzajemne mszczenie się.
Brak zazdrości – oznaczająca nie staranie się uzyskać lepszego wyniku niż przeciwnik.

Axelrod wywnioskował, na podstawie tego eksperymentu, że dbanie wyłącznie o własne zyski można często najlepiej realizować będąc przyjaznym i wybaczającym.
W jednorazowym dylemacie więźnia, zdradzanie jest zawsze najlepszym rozwiązaniem, niezależnie od tego co robi przeciwnik. W iterowanym, optymalna strategia zależy od tego jak grają przeciwnicy i jak reagują na współpracę i zdradę. Przykładowo, gdyby wszyscy gracze grali strategią Zawsze Zdradzaj, to jeden gracz grający strategią Wet Za Wet uzyskałby nieco gorszy wynik niż reszta. Gdyby wszyscy gracze grali strategią Zawsze Współpracuj, znacznie lepszy wynik uzyskałby jeden gracz grający strategią Zawsze Zdradzaj.
W pewnych sytuacjach optymalna okazuje się strategia zwana Pavlov. Polega ona na współpracy w pierwszej rundzie i zawsze jeśli w poprzedniej rundzie gracze zagrali tak samo. Jeśli w poprzedniej rundzie gracze zagrali różnie, strategia każe zdradzić.

Znajdowanie optymalnych strategii

W ogólności, optymalne strategie znajduje się na dwa sposoby:
1. Analitycznie: Jeśli statystyczne występowanie wszystkich strategii w grze jest znane (np. 50% wet za wet i 50% zawsze współpracuj), optymalną strategię można wyliczyć na tej podstawie.
2. Metodą Monte Carlo: Symulując wiele rozgrywek i usuwając strategie które dają najgorsze wyniki, zastępując je tymi które dają najlepsze. Aby uniezależnić końcowy wynik od początkowego rozkładu, można dodać losowe mutacje do powielanych strategii, uzyskując algorytm genetyczny do znajdowania strategii optymalnej. Eksperymenty pokazują że ta metoda zwykle prowadzi do opracowania strategii wet za wet (Chess 1988), ale nie ma dowodu że zawsze tak musi być.

Mimo że wet za wet jest uważana za najlepszą strategię, w zawodach urządzonych w dwudziestolecie zawodów Axelroda wygrała zupełnie inna strategia. Zaproponowała ją drużyna z Uniwersytetu w Southampton. Opierała się ona na współpracy pomiędzy programami przysłanymi przez tę drużynę, tak aby uzyskać maksymalny wynik jednego z tych programów. Uniwersytet przysłał 60 programów, które były napisane tak, aby rozpoznać się wzajemnie na podstawie pierwszych 5-10 posunięć. Po rozpoznaniu, jeden program zawsze współpracował a drugi zawsze zdradzał, tak aby dać maksymalny zysk zdradzającemu. Grając przeciwko przeciwnikowi nie z Southampton, program poświęcający się zawsze zdradzał, tak aby zminimalizować zysk przeciwnika, a program wygrywający stosował wet za wet. W rezultacie, drużyna zajęła pierwsze trzy miejsca (i wiele ostatnich).[4]
Powyższa strategia wykorzystała fakt, że w tym turnieju można było zgłaszać wiele programów, a wynik był mierzony dla najlepszego z nich. Dlatego poświęcanie własnych graczy pozwoliło uzyskać lepszy rezultat. Gdy każda drużyna może zgłosić tylko jednego gracza, wet za wet pozostaje optymalną możliwością. Przykład ten pokazuje dodatkowo możliwości jakie daje uzgadnianie strategii przed przystąpieniem do gry. Podobne sytuacje opisał wcześniej Richard Dawkins w książce Samolubny gen.
Dylemat więźnia stanowi podstawę niektórych teorii ludzkiej współpracy i zaufania. Zakładając że może on modelować interakcje w społeczeństwie, powstawanie zaufania można przedstawiać jako wynik iterowanego dylematu więźnia pomiędzy wieloma graczami.

Dylemat więźnia w wersji ciągłej

Większość prac dotyczących iterowanego dylematu więźnia skupia się na przypadku dyskretnych, w którym gracze mogą albo współpracować albo zdradzać. Można jednak rozważać też przypadek ciągły, w którym strategia gracza może przyjmować wartości pośrednie. Le i Boyd pokazali, że w takim przypadku współpraca pojawia się znacznie rzadziej. Wynika to z prostego argumentu: w takiej wersji, jeśli początkowo gracze zdradzają, gracze lekko współpracujący zyskują bardzo niewiele grając ze sobą. W dyskretnej wersji, gracze współpracujący ze sobą uzyskują znaczną przewagę nad graczami zdradzającymi się nawzajem. Wynik ten ma znaczenie w modelowaniu zachowań zwierząt stadnych. Ponieważ zwykle mają one znacznie więcej możliwości interakcji niż tylko dwie skrajne, może to wyjaśniać czemu zachowanie wet za wet jest spotykane bardzo rzadko, mimo że teoretycznie jest optymalne.

Wpływ doświadczenia

Jeśli gracze mogą uczyć się oceniać prawdopodobne zachowanie przeciwnika, mogą dostosowywać do tego swoje własne zachowanie. Statystyka pokazuje, że początkujący gracze z większym prawdopodobieństwem uzyskują nietypowo wysokie lub nietypowo niskie wyniki. Jeśli grają potem na podstawie tych doświadczeń (częściej współpracując lub zdradzając z ich powodu), wpływa to również na ich przyszłe wyniki. W ten sposób wczesne doświadczenia mają większy wpływ na sumaryczny wynik graczy niż takie same późniejsze doświadczenia. Ten efekt dobrze modeluje istnienie kształtujących doświadczeń u młodych ludzi.
Prawdopodobieństwo zdradzania w grupie można zredukować przez zbudowanie pomiędzy graczami zaufania bazującego na współpracy we wcześniejszych grach. Poświęcanie się niektórych graczy może po początkowym okresie strat przekonać większą część grupy do współpracy, co w efekcie przynosi zyski wszystkim grającym. Efekt ten jest szczególnie silny w małych grupach. Takie procesy są przedmiotem intensywnych badań dotyczących altruizmu odwzajemnionego, doboru grupowego i doboru krewniaczego.

Racjonalność i nadracjonalność

Douglas Hofstadter w książce Metamagical Themas zaproponował wprowadzenie konkurencyjnego pojęcia do racjonalności, która każe graczom zdradzać i uzyskiwać niższy wynik. W jego definicji, prawdziwie racjonalny gracz (nadracjonalny) powinien przewidywać również przypuszczalne zachowanie swojego przeciwnika i zakładać że przeciwnik postąpi tak samo. W takiej sytuacji bardziej opłacalne jest współpracowanie.

Przykłady w świecie rzeczywistym

Istnieje wiele sytuacji w których interakcje w społeczeństwie jak i w przyrodzie charakteryzują się podobnymi wypłatami jak w dylemacie więźnia. Z tego powodu dylemat ten jest badany w wielu naukach społecznych takich jak ekonomia, polityka czy socjologia, jak również w naukach biologicznych takich jak etologia i biologia ewolucyjna. Wiele procesów w przyrodzie można również modelować w postaci niekończącej się gry w iterowany dylemat więźnia.
W politologii, przykładowym scenariuszem są dwa państwa uwikłane w wyścig zbrojeń. Każde z nich ma dwie możliwości: albo zwiększyć wydatki na zbrojenia albo podpisać porozumienie o ich zmniejszeniu. Żadna ze stron nie może być pewna czy druga dotrzyma warunków porozumienia. W rezultacie, racjonalną decyzją każdego państwa jest rozwój militarny.
W sporcie, podobny dylemat dotyczy wszystkich szkodliwych dla zdrowia zabiegów poprawiających szanse zwycięstwa. Przykładami może być doping bądź gwałtowne tracenie wagi tak aby trafić do niższej kategorii wagowej. Zawodnik który tego nie robi (współpracuje) może stracić szanse na zwycięstwo. W momencie gdy wszyscy tak robią, sensowność zawodów staje się problematyczna.
Innym przykładem związanym ze sportem jest sytuacja w zawodach kolarskich. Częstą sytuacją jest gdy dwóch zawodników wyprzedza peleton, zmieniając się na męczącej przedniej pozycji. Jeśli żaden z zawodników nie będzie się starał jechać jako pierwszy, peleton szybko ich dogoni. Jeśli tylko jeden z nich będzie to robił, istnieje duża szansa że zawodnik który jechał za nim i dzięki temu mniej się męczył, wyprzedzi go tuż przed metą.
W przemyśle reklamowym, sytuacja podobna do dylematu więźnia odnosi się do towarów które ludzie kupują niezależnie od tego czy są reklamowane. Przykładowo gdy dwie firmy sprzedają papierosy na tym samym rynku, zysk każdej z nich zależy głównie od tego ile sprzeda druga firma. Jeśli obie przeznaczą więcej pieniędzy na reklamy, ich efekty się zniosą. Jednak jeśli tylko jedna firma będzie reklamować swoje produkty, zyska znacznie więcej niż druga. Obu firmom zależy wtedy na tym żeby wszyscy ograniczyli swoje wydatki na reklamę. W rzeczywistości w USA producenci papierosów aktywnie wspierali uchwalenie prawa zabraniającego ich reklamowania.
W informatyce, udostępnianie programów na publicznej licencji GNU (jak np. Linux) jest odpowiednikiem współpracy w dylemacie więźnia. Każda firma która udostępnia takie oprogramowanie, ułatwia prace innym firmom, które mogą z niego korzystać przy tworzeniu własnych produktów. Każde ulepszenie takiego oprogramowania musi zostać również udostępnione na publicznej licencji, co wymusza współpracę pomiędzy rywalizującymi firmami.
W ochronie środowiska, dbanie o czystość wód, powietrza, utylizacja odpadów etc., są działaniami odpowiadającymi współpracy, które wymagają wysiłku. Znacznie łatwiej jest nie podejmować tej współpracy a korzystać z wysiłku innych na rzecz czystego środowiska – to postawa zdrajcy. Kiedy jednak wszyscy będą zdradzać i zaśmiecać środowisko, życie w nim stanie się uciążliwe.
W systemie podatkowym, każdy kto płaci należne podatki przyczynia się do finansowania zadań i potrzeb publicznych. Zdrajcy, którzy starają się unikać płacenia podatków, czerpiąc z tego doraźne korzyści finansowe, najczęściej korzystają na równi z innymi z infrastruktury, edukacji, systemu opieki zdrowotnej etc., finansowanych z podatków, które płacą inni.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dylemat_wi%C4%99%C5%BAnia

SO Umysłu – ROZDZIAŁ V: Granice osobowości

CZĘŚĆ II:

Każdy ludzki problem, czy to osobisty, biznesowy, ekonomiczny, społeczny, międzykulturowy, międzynarodowy, polityczny, rodzinny lub psychologiczny, zawsze jest jakaś część tego problemu, która jest pod naszą kontrolą czyli „wewnątrz naszych granic osobowości” oraz inna część, która jest poza naszą kontrolą czyli „poza naszą granicą osobowości.” Część świata jest pod naszą wyłączną odpowiedzialnością, a część nie.
Nasza granica wyznacza to co możemy kontrolować tego od tego co nie, więc pierwszym krokiem w rozwiązywaniu wszelkich ludzkich problemów jest rozwój zdrowych, dojrzałych, solidnych granic. Wtedy rozpoczynanie rozwiązywania problemów staje się łatwe. Odpuść sobie to czego nie kontrolujesz i skup się na tym nad czym masz kontrolę.
Przekonasz się, że wszystkie funkcje granic osobowości są tym co rozwiązuje sporą większość naszych życiowych problemów. Jest to jeden z wielu powodów dlaczego musimy rozpocząć naszą szczegółową analizę S.O. Umysłu poprzez zrozumienie go. Granica osobowości jest jak interfejs komputera z światem zewnętrznym. To jest Twój „firewall” przeciwko stresowi i modemem do łączenia się z Internetem i innymi ludźmi takimi jak ty.
Granice osobowości są w rzeczywistości rozwiązaniem dwóch rodzajów problemów, które występują u osób prywatnych i firm: problemy, które wymagają wytrwałości, aby je naprawić (umiejętność przeczekania osobistych lub gospodarczych „burz”), oraz każdej części problemu, która brzmi niejasno dla Ciebie.

Jeśli słowa takie jak „przytłoczony”, „zestresowany”, „w kryzysie”, „brak czegoś” lub „nie wiem w czym jest problem ,” opisują Ciebie lub Twoją karierę, możesz być pewien, że granice są rozwiązaniem. Uczynię to krystalicznie jasne dla Ciebie.

„Trwałość ” Granic Osobowości: Twoja jedyna obrona przed cierpieniem

System 5-1

Granice osobowości wyznaczają limit tego co kontrolujesz na swoim psychologicznym terytorium od tego czego nie kontrolujesz. 

Kiedy spalamy energii emocjonalną na rzeczy na zewnątrz naszych granic – tych rzeczy nad którymi nie mamy kontroli – nazywamy to cierpieniem.

Twoja granica jest fantastyczną, ale niewidoczną potęgą w Twoim życiu. Jest to całościowe i piękne narzędzie do poprowadzenia swojego życia lub kariery tam gdzie chcesz.

W celu dokładnego wyjaśnienia charakteru tego zjawiska użyję pewnej metafory aby go opisać.

Czy kiedykolwiek przekraczałeś granicę państwa? Na przykład z USA do Kanady lub z USA do Meksyku? Cóż, kiedy przekraczałeś tą granicę i spojrzeć w dół, na ziemię, czy była tam przerywana linia przez którą przechodziłeś, namalowana na ziemi? Nie – granica jest niewidzialna . Ale czy jest prawdziwa? Jeśli przekroczysz granice bez paszportu coś bardzo prawdziwego może się stać? Coś jak zatrzymanie przez uzbrojonych strażników? Tak – granica państwa jest niewidoczna, ale prawdziwa.
Cóż, Twoja osobista lub zawodowa granica jest dokładnie taka jak granica kraju – Twojego własnego prywatnego kraju z Tobą jako jedynym obywatelem!

Twoja granica osobowości posiada takie same funkcje jak granice państwa. Jest wyznacznikiem tego co jest i nie jest w Twojej suwerennej kontroli. Jest wyznacznikiem twojego psychologicznego terytorium od tego co nie jest twoim terytorium, a nawet swego rodzaju służbą celną i imigracyjną, która umożliwia wpuszczanie dobrej wymiany handlowej i gości oraz blokuje to co jest złe.

W zasięgu Twojej granicy osobowości wchodzi jeszcze coś co ludzie nazywają „strefą komfortu”. To coś jest w środku, jesteś zadowolony gdy nie zachodzą zmiany, ponieważ jest to „wygodne” – nie ma obawy o to z czym jest Ci wygodnie. Do tego co jest poza Twoimi granicami nie masz nad tym kontroli, a tym samym nie wygodnie Ci z tym co znajduje się poza Twoimi granicami. Lękasz się tego, bo boisz się ”nieznanego”.

Nauczysz się tego jak „wychodzić poza strefę własnego komfortu” później przy użyciu wszystkich zasobów jakie masz wewnątrz siebie. Na chwile obecną wystarczy, że granica wyznacza rozmiar sukcesu, ponieważ oznacza wielkość celów jakie zostały wykonane. Stale rozszerzaj swoją „strefę komfortu”, aby zdobywać większą liczbę celów, wtedy przeniesiesz cele pod swoją prawdziwą kontrolę i przestaną być celami.

Założę się, że nie wiedziałeś o tej niesamowitej funkcji psychiki. Nie jestem zaskoczony, ponieważ jest niewidoczna!
Kiedy słyszysz coś takiego, że ktoś jest „przewrażliwiony” lub ” gruboskórny „, to o czym jest mowa? Czy jest to prawdziwa skóra? Nie, jest to „skóra” wokół Twojej duszy – ta „skóra” to Twoja granica osobowości. To Twoja „strefa komfortu”. Żółw w naszej oryginalnej historyjce ma wielką granice osobowości – „skorupę”. On może trzymać głowę i nogi z dala od dobrych rzeczy, ale jest także dobrze zabezpieczony przed złymi rzeczami, takimi jak stres. Więc jest mu wygodnie „wychodzić poza jego strefę komfortu”.
Szczur i Zając oboje mają bardzo „cienką skórę”, w przeciwieństwie Żółwia. Kiedy ludzie mają problem z tą częścią swojego charakteru lub kultura biznesowa ma takie problemy, to można uznać takie granice za „nieszczelne” lub pełne „dziur”. Co się wtedy okazuje, problemy wydają się same je wykrywać.
Dlaczego? Ponieważ w środowisku dookoła można spotkać wszelkiego rodzaju przypadkowe rzeczy – przebiegłych manipulatorów i stres, ale także miłych, dobrych ludzi oraz potencjalnych partnerów. Cóż, jeśli zgubiłeś się lub nigdy nie wybudowałeś pewnych części w swojej granicy to pozostawiona luka czy „dziura” powoduje, że nie za bardzo kaprysisz na to co wpuszczasz do środka. To także powoduje to, że nie za bardzo kaprysisz na nieprzyjemne emocje lub myśli które wysyłasz na zewnątrz w swoich komunikatach!
Wtedy cierpienie wkrada się. Cierpienie dzieje się przez „dziury” w granicach osoby lub firmy.

Natura Cierpienia 

Zdarzyło Ci się kiedyś utknąć w ulicznym korku, możesz podejrzewać o co mi chodzi.

Jeśli trąbiłeś i trąbiłeś do tego zacisnąłeś pięści i wpadłeś w szał, to spalało Twoją energie, ale czy sprawiło, że ruch uliczny poruszał się szybciej? Nie! Zużyłeś swoją energie próbując kontrolować nie kontrolowalne i nic nie dostałeś w zamian.
Cierpiałeś z powodu duże ruchu ulicznego.

Inna historia którą słyszałem, a wyjaśnia to czym jest cierpienie to historia o badaniach wypadków samochodowych występujących na drodze I-70 w czasie zimy (bardzo prosta, gładka droga przez Kansas). Było to dziwna statystyka, około 70% wypadków(poślizgów) kończyło się uderzeniem w słupy telefoniczne. Była to odległość połowy boiska footbolowego pomiędzy słupami ( około 55 metrów). Jak to możliwe? Skoro było tyle miejsca pomiędzy, dlaczego ludzie po prostu nie wypadali na otwartą przestrzeń?
Odpowiedź została odnaleziona po wywiadach z ofiarami wypadków. Wszyscy mówili, że kiedy koła wpadały w poślizg, automatycznie patrzyli na niebezpieczeństwo – słupy telefoniczne.

Kiedy ta robili, kierowcy nieświadomie (bez Obserwacji Ego) kierowali w kierunku słupów, nawet gdy na początku wyrzucało ich w otwarte pole. Cóż, zależnie od tego na czym się skupiamy, jest duże prawdopodobieństwo, że dostaniemy to od życia.
Cierpienie jest jak patrzenie się na słup telefoniczny, wtedy gdy tracisz kontrole. Skupiasz się na tym nad czym nie masz kontroli, spalasz całą swoją energie i odkrywasz, że dostajesz więcej tego czego nie chcesz.
Poniżej jest niesamowite narzędzie do użycia jeśli chcesz wyeliminować cierpienie ze swojego życia: Cierpienie pojawia się za każdym razem gdy używamy słowa „powinno”!

Z Obserwacją Ego, możesz zdecydować o celu, żeby kierować się na „otwartą przestrzeń” kiedy wypadasz – kiedy coś Ci się nie udaje. Nie przykładaj swojej uwagi do tego jak ludzie powinni być uprzejmi lub jak Twój partner powinien robić to, albo tamto dla Ciebie – jest to życzeniem sobie kontroli. Zamiast skupiać się na cierpieniu, potrzebujesz kierować swój wzrok na to co chcesz oraz nad czym masz kontrole. Kontroluj swoją uwagę, zwracaj ją ku sobie i swoim umiejętnościom kiedy omijasz kłopoty.
Cierpienie to „próbowanie lub życzenie sobie kontroli na niekontrolowalnym oraz zużywanie energii i czasu na ten proces”. Jeśli pomyślisz o naszych trzech wewnętrznych zasobach – energii emocjonalnej, pomysłach intelektualnych i mocy podejmowania decyzji – zobaczysz jak dochodzi do cierpienia z powodu dziur w granicach osobowości.

Granice są jak „zbiornik” który utrzymuje nasze wewnętrzne zasoby: więc kiedy jest tandetny, waluty Twoich wewnętrznych zasobów – energia, czas i wolność – z łatwością mogą wyciekać.
Nasza moc podejmowania decyzji jest swego rodzaju kontrolą i kiedy próbujemy wywrzeć ją na innych, kradniemy ich wolność przez „dziury” w ich granicach.

Życzymy sobie cos co jest poza naszą kontrolą, spalamy energie i skupiamy się na tym jacy ludzie powinni być. Skupiamy się na tym jaki powinien być świat … tak jakbyśmy mieli moc kreowania świata. Energia emocjonalna jest taka sama i jest częścią definicji cierpienia. Tak samo jest z pomysłami kiedy rozrzucamy je po innych, marnujemy ich i nasz czas jeśli nie są nikomu potrzebne. Nie kontrolujemy wymuszania naszych pomysłów na innych. Czas jest ceną jaką płacimy za przekazywanie lub słuchanie pomysłów i idei.
Te trzy zasoby są tym czym jesteśmy w środku. Są one komponentami naszej tożsamości i kiedy próbujemy przymuszać innych do naszej tożsamości, cierpimy.

Granice: Tożsamość i Zasoby

System 5-2

Kiedy Twoje granice mają w sobie dziury, Twoja tożsamość staje się niewyraźnym kształtem. Kiedy naprawisz te dziury przy użyciu słowa „nie” – posiadanie preferencji: nie dla czegoś i tak dla czegoś, zaczynasz mieć solidniejszą tożsamość i wyraźniejszy kształt.
Kiedy Twoje granice mają dziury w sobie, Twoje zasoby są podatne na wyciekanie, marnowane na to co jest w życiu „niekontrolowalne”. Ale kiedy załatasz dziury w swoich granicach przez mówienie nie cierpieniu, zatrzymasz wszystkie swoje zasoby i przestaną wyciekać.

Na przykład, co jeśli nie mam preferencji w swoim życiu? To nie miał bym także tożsamości! Nie chciałbyś wiedzieć cokolwiek kim jestem albo co lubię, ja też bym nie chciał. Co jeśli powiem Ci, że mówię „tak” psom, ale „nie” kotom w moim życiu? Mówię „tak” muzyce rockowej i mówię „nie” muzyce disco polo. Mówię „tak” smokingowi i mówię „nie” niebieskim dżinsom?
Z trzema moimi preferencjami zaczynasz mieć pomysł na to jakim właściwie rodzajem faceta jestem. Jestem kochającym psy, nielubiącym koty, kochającym rocka, nielubiącym disco polo, nie lubiacym dżinsów, ubranym w smoking psychiatrą. Co brzmi jak tekst piosenki disco polo.

Chodzi oto, że im lepsze granice, dzięki mówieniu „nie” pewnym rzeczom i „tak” innym, tym lepsza tożsamość. Im słabsza jest Twoja tożsamość tym większą przewagę mają nad Tobą inni ludzie poprzez dziury w Twojej skórze (granicy).
Kiedy posiadasz solidne granice i tożsamość, jesteś lepiej chroniony przed stresem. Granice osobowości są pierwszą linią obrony tak jak skorupa Żółwia.
Gdy granice są solidne zdolne do mówienia nie i słyszenia nie, jesteś dobrze chroniony przed stresem.

* Powiedz „nie” stresowi i odejdzie.
* Nie próbuj kontrolować stresu, po prostu powiedz mu “nie”.
* Jeśli pozwolisz stresowi dostać się do Twojego wnętrza poprzez „dziury” w granicach, staje się częścią Ciebie, jest teraz częścią Twojej energii emocjonalnej i jest Twoim problemem.
* Granice osobowości są Twoją pierwszą linią obroną przeciw stresowi.

Granice Osobowości i Stres

System 5-3

Zobacz co może przydarzyć się, jeśli nie nauczysz się łatać dziur w granicach osobowości – stres dostaje się do środka kiedy tylko chce. Stres powstaje w niekontrolowanym środowisku – to oznacza, że „niekontrolowalne” przejmuje  całkowitą kontrolę nad Tobą!
Więc masz „dobry” dzień tylko dlatego, że środowisko było „dobre”, a „zły” dzień za każdym razem, gdy środowisko jest „złe”. Ten stan nazywany jest drażliwością, tego stanu leki nie mogą naprawić – jest czysto psychologiczny! Tylko Ty możesz naprawić ten rodzaj irytacji w siebie lub w Twojej firmie, poprzez podjęcie decyzji zmierzenia się z nim.
Miałem wielu „drażliwych” pacjentów (i znajomych) którzy często szukają zewnętrznych środków do naprawienia ich problemu – jak Valium, róznego rodzaju terapie, jedzenie, pieniądze i wszelkiego rodzaju inne tymczasowe „plastry”.
Wszystko czego kiedykolwiek potrzebowali  to zdać sobie sprawę z tego, że mieli „dziurę w duszy” którą trzeba załatać – i nikt nie może tego zrobić oprócz Ciebie.
Przez uczenie się mówienia „nie” obelgom i stresom które taranują nasz mur graniczny, ludzie wkrótce są w stanie wyleczyć się z tego rodzaju drażliwości przez odpuszczanie. Mogą po prostu powiedzieć „nie, dziękuję” stresowi i zamknąć swoje uszy i oczy umysłu na nieprzyjazne środowisko. Stres nadal tam jest dla innych, ale nie musi być w Tobie i nie musi należeć do Ciebie.
Przyjrzyjmy się nieco bliżej poniższemu przykładowi.

Słabe Granice: Dziury

System 5-4

Kobieta zapytała mnie pewnego razu o Valium, aby pomóc jej z niepokojem, ale po pierwsze, zapytałem ją, czy istnieje jakaś osoba lub zdarzenie, które bezpośrednio łączy się z tym lękiem.
Jej wnuk mieszkał razem z nią i rozprowadzał narkotyki w jej w domu. Kiedy używał prochów w domu, czuła lęk, a kiedy go nie było w domu, nie czuła niepokoju. Wkrótce odkryliśmy, że Valium nie pomoże rozwiązać jej niepokoju, nie może go wyleczyć. Ten problem został spowodowany przez dziury w jej granicach. Próbując potraktować ją Valium byłyby to jak próba leczenia zachowania wnuka przez jej ciało!
Kiedy przeprowadziła „kurację” na jej lęk (mówiąc nie dla narkomanii wnuka), jej niepokój wyparował. Kazała wyprowadzić mu się z domu. Ten rodzaj odmowy, wykorzystany dla dobra obojga, babci i wnuka, potocznie nazywa się „Ciężką/Trudną Miłością”.

System 5-5

Dziury w naszych granicach osobowości są miejscami, w których mamy kłopoty z mówieniem lub słyszeniem „nie”. Ale przez proste, mówienie „nie” rzeczom, których nie preferujesz zaczynasz łatać te dziury w swojej granicy i wzmacniasz ściany. Bądź jak babcia i powiedzieć nie. To sprawi, że staniesz się silniejszy przeciwko stresowi, jak państwo z twardszą granicą.

„Cienka skóra”: Dziury w Granicach Osobowości

Problemy ze słyszeniem „nie” są tym samym co cierpienie, staranie się lub pragnienie kontroli nad niekontrolowalnym oraz marnowaniem energii bez żadnego dobrego powodu.

Czy słyszałeś o ludziach mających psychologiczne „martwe pole” w swoim zachowaniu? Rzeczy których nie widzą w sobie, a które tylko inni są w stanie zobaczyć? Są to „dziury w granicach”.
Czy słyszałeś o ludziach mających „guziki/przyciski”, które można nacisnąć? Miejsca w których inni mogą „dostać się pod skórę”? Są to „dziury w granicach”. Co to jest ta „skóra” o której mówią „dostać się pod naszą skórę” lub mieć „cienką skórę”?
Oczywiście chodzi o Granice Osobowości.

System 5-6

Dziury w granicy pozwalają łatwo dostać się stresowi do środka.

Pamiętasz jak na lekcjach biologii mówiono o błonie komórkowej? O tym, że my ludzie mamy „pół-przepuszczalne” błony? To oznacza że komórka pozwala wejść dobrym rzeczom – składnikom odżywczym, a trzyma z daleka złe rzeczy. Kiedy komórka posiada przepuszczalną błonę, przeważnie ma kłopoty ze zdrowiem, więc pozostaje otwarta i może się rozpaść. Twoje granice osobowości są podobne do błony komórkowej w taki sam sposób jak granice państwa. Kiedy masz w nich dziury, granice są za bardzo przepuszczalne i to co wchodzi może Cię zmiażdżyć jeśli będzie trwało to zbyt długo.

Ten przykład wyjaśnia jak czuła się babcia z powodu nadużywania narkotyków przez wnuka. Teraz kiedy do mnie przyszła po jego wyprowadzeniu się, powróciła w pewien sposób z poczuciem ulgi, ale dalej jest coś nie tak z drugiej strony. „Po tym wszystkim” mówiła, „chcę być dobrą babcią. Nie chcę patrzeć jak cierpi, żyjąc na ulicy. Dzwoni do mnie i sprawia, że czuje się winna…”
Cóż, wnuk znalazł inny sposób aby przedostać się przez jej granice do środka. Nazywamy to manipulacją. Znalazł on inną dziurę w jej granicach i obwiniał ją oto co się stało. Wina jest czymś co czujemy w środku kiedy wiemy, że zrobiliśmy coś złego, ale ona nic nie zrobiła. Wstyd jest lękiem, emocją z zewnątrz, z poza nas, którą ktoś nam przylepił. Ten ktoś chce ulgi w swoim własnym lęku, a my nie zrobiliśmy nic co zasługiwało by na wstyd.

Zaprzeczenie: Spowodowane przez dziury w granicach

Babcia wciąż cierpiała ponieważ odkryła kolejną dziurę. Czuła, że jest „całym światem dla niego” w pewien sposób wyobrażała sobie, że go posiada. Babcia czuła, że kłopoty życiowe wnuka są w pełni jej kłopotami i jest za nie sama odpowiedzialna. Do kogo tak naprawdę należą? Do niego! Robiąc to co nazywamy zaprzeczeniem, zaprzeczenie to iluzja stworzona przez dziurę w granicy.
Patrzymy na dziurę przez krawędź naszej granicy (jest to miejsce gdzie kończy się nasza kontrola, posiadanie i odpowiedzialność). Zamiast patrzeć na dziurę, patrzymy w nieskończoność przy okazji nie spostrzegając, że patrzymy na psychologiczne terytorium które w rzeczywistości nie jest nasze. Należy do kogoś innego.

System 5-7

Kiedy patrzymy na krawędź naszej granicy widzimy limit tego co posiadamy i kontrolujemy w naszym psychologicznym terytorium.
Kiedy patrzymy poprzez dziurę w naszych granicach nie widzimy ściany ani żadnych limitów. Widzimy tylko terytorium, które wyobrażamy sobie, że posiadamy, kontrolujemy i czujemy się za niego odpowiedzialni. Często kiedy to robimy, są to ludzie lub cele które są poza naszą kontrolą. Frustrujemy się kiedy odkrywamy, że tak naprawdę ich nie posiadamy lub  nie kontrolujemy.
Jeszcze raz. Babcia potrzebuje praktyki w mówieniu „nie” na telefony wnuka w środku nocy, na jego prośby o pieniądze na narkotyki i cokolwiek co sprawia, że czuje się niekomfortowo. Jakkolwiek babcia potrzebuje rozpoznać/odkryć, że życie wnuka należy do niego, a nie do niej. Nawet gdy on nie „widzi” swoich własnych dziur w granicach osobowości przy użyciu Obserwacji Ego, nie jest zadaniem babci, aby być dla niego całym światem. To jest zadanie dla świata – zadanie dla wszystkich ludzi: jego dziewczyny, jego braci, policji, jego szefa i każdego kto może wskazać jego dziury w życiu codziennym.
Oczywiście, spotykanie się z jego dziurami może być niezdrowe i mało przyjemne dla innych ludzi. Czasami możemy dostać zdrowo po tyłku od życia ucząc się ustalać gdzie leżą nasze granice. Możemy tak ostro dostać od innych ludzi mówiącym nam „nie”, że zaczyna rozwijać się tkanka bliznowata w miejscu dziury, która będzie nas chronić.
Szczególnie dobre w rozwijaniu tego typu „tkanek” są psychologiczne traumy.

Możesz powiedzieć osobie z dziurami, zrób coś aby mieć „grubszą skórę” zamiast „cienkiej skóry”. Ludzie tacy jak babcia i wnuk, mogą utwardzać się przez życie mówiąc „nie” wszystkiemu. Z czasem mogą nigdy więcej nie dopuścić do intymności – łatwa pułapka w którą można wpaść.
Kiedy ugrzęźniesz jest to dobry czas aby wrócić się do szkoły. Czas dobry na przypomnienie sobie z lekcji biologii o błonach komórkowych.

Jeśli pomyślisz o błonach komórkowych i rodzajach granic, możesz odkryć, że mury w granicach są tak samo nie zdrowe jak dziury – całkowite odcięcie się od środowiska jest tak samo szkodliwe jak całkowite zdanie się na środowisko. Bycie pustelnikiem nie jest dobre tak samo jak nie potrafienie ukrywania uczuć.

Błony komórkowe zwane “nieprzepuszczalne” to te które nie wpuszczają nic do środka, ani nie wypuszczają nic na zewnątrz – nie wpuszczają składników odżywczych, ani nie wypuszczają produktów przemiany materii. Dobre mury graniczne robią to samo. To jest tak jak osoba która mówiąca wszystkiemu „nie” lub kraj taki jak Północna Korea, która nie wpuszcza do środka nowych pomysłów lub kultury, nie ma wymiany handlowej, ani współpracy międzynarodowej.
Jest to posiadanie murów zamiast dziur. Kiedy rozgorączkowane, uszkodzone komórki tak robią, przekwitają i umierają z powodu głodu i zbyt dużej ilości toksyn.

Tacy ludzie głodują z powodu braku nowych pomysłów i idei. Są głodni nowej energii lub to co nazywamy miłością.

„Gruba skóra”: Granice z grubymi ścianami

System 5-8

Granice kogoś kto był skrzywdzony lub chronicznie źle traktowany mogą rozwinąć „tkankę bliznowatą” – gruby mur. Tak, chroni ich to przed stresem i destrukcją, ale mimo to podatni są na samotność i zagłodzenie.
Być może słyszałeś o zaburzeniu które nazywa się Zespół Stresu pourazowego (PTSD). To zjawisko zostało dobrze zrozumiane podczas badań weteranów wojny Wietnamskiej, podczas badań odkryto coś uderzającego. Kiedy żołnierz odbywał więcej niż jedną turę i w czasie pierwszej przeżył jakieś traumatyczne przeżycie to w późniejszych misjach radził sobie znacznie lepiej.

Było to przez to, że miał swego rodzaju „szczepionkę” przeciwko stresowi która chroniła go emocjonalnie podczas przyszłych walk. Zobaczysz, że to co zbudował taki żołnierz to silny mur przeciwko stresowi. Problem tkwił w tym, że Ci mężczyźni będąc teraz w swoich domach lata lub dekady od tych wydarzeń mają trudności aby otworzyć się przed swoimi partnerami, odkrywać swoje uczucia lub w pełni móc pokochać. Chronieni przed stresem teraz także głodują emocjonalnie w samotności.
Pamiętaj, że granice osobowości mają te same funkcje co granice państwa. Utrzymują złe rzeczy na zewnątrz, ale muszą też wpuszczać dobre do środka. Te mury graniczne są przykładem tego, że granica nie działa dobrze. Takie państwo jest odizolowane od reszty światowej społeczności tak samo jak odizolowana jest osoba od społeczności która go otacza. Taka sytuacja jest tak samo niedojrzała i nie zdrowa jak posiadanie dziur w granicach.

Dojrzałe granice osobowości i polityka

System 5-9

Najbardziej dojrzałe granice osobowości posiadają „drzwi” zamiast dziury lub mury w sobie. Ludzka umiejętność – kombinacja podejmowania decyzji z funkcją granic osobowości do decydowania kiedy otworzyć i zamknąć drzwi jest nazywana polityką.
Bardzo zdrowym jest otwieranie „drzwi” konstruktywnym pomysłom, ideom, emocjonalnej energii lub zachowaniom i zamykanie przed destruktywnymi pomysłami, energii oraz zachowaniom.
Znasz może kogoś kto ma do kogoś żal? Lub parę która regularnie toczy ze soba niewielkie sprzeczki i decydują się na zerwanie z ich powodu? Albo kogoś kto mówi „będzie jak ja mówię albo wcale”? Ci ludzie używają murów w ich granicach zamiast drzwi.

Jeśli pomyślisz o najbardziej dojrzałym związku jaki znasz, odkryjesz że tworzą go ludzie którzy mogą się „zgadzać i nie zgadzać”. Może się to zdarzyć tylko i wyłącznie wtedy gdy Ci ludzie mają zdolność do posiadania drzwi w ich granicach zamiast dziur lub murów.
Jeśli pomyślisz ile ludzi chce umniejszać swoich partnerów względem siebie i nie tolerują mniej, wszyscy Ci ludzie mają ściany – mówią „nie” do wszystkiego co jest unikalne i inne w ich partnerach. Są nietolerancyjni. Jeśli znasz ludzi którzy tolerują wszelkiego rodzaju przykrości, nadużycia lub niewłaściwe zachowania swojego partnera, to Ci ludzie mają dziury w swoich granicach.
Dojrzały dorosły z drzwiami w swoich granicach jest w stanie dotrzymać zobowiązania względem innej osoby. Decyduje on aby otworzyć drzwi na konstruktywne zachowanie, a zamknąć na złe destrukcyjne u swojego partnera. Szkopuł w tym, że nie wstrzymują żalu.
Ludzie z drzwiami mają wolę aby otworzyć drzwi ponownie kiedy ich partner zmieni się i robi dobre rzeczy – lub wtedy gdy preferencje partnera ponownie do siebie pasują. Robię rzeczy które są w zakresie preferencji partnera są czymś pożądanym lub czymś co was łączy na początku? Możecie pozostać przyjaciółmi lub znajomymi.
Szczęśliwie, możemy nauczyć się wyrafinowanego sposobu używania naszych granic osobowości w kontaktach z innymi. Możemy otwierać lub zamykać drzwi zależnie od tego czy jest to ich zachowanie typu wygrana-wygrana lub wygrana-przegrana.
Słyszałem raz o tym jak mówiono, że w starożytności kiedy odbywały się bitwy, wojownik mógł walczyć mieczem lub tarczą. Kiedy walczył mieczem szybko się męczył. Używając tarczy chronił się przed atakami wroga, ale nie zmęczył się tak jak jego wróg.
Twoje granice osobowości są jak tarcza w relacjach z innymi.
Pomyśl o tym, w relacji w której jest jakaś większa niezgodność – lub w firmie w której podejmowane są trudne negocjacje – możesz używać tylko swojej tarczy czyli granic. Twój okazjonalny-przyjaciel lub okazjonalny-nieprzyjaciel nie ma wyboru, albo stopniowo i powoli pogodzi się z Tobą albo odejdzie gdy oferuje nic poza destrukcyjnością. Wszyscy ludzie czasami są konstruktywni, a czasami destruktywni. W ten sposób możesz zatrzymać żale i odciąć potencjalnych przyszłych przyjaciół ze swojego życia. Dlaczego? Ponieważ wszyscy ludzie mają potencjał do zmiany i adaptacji.

Wszyscy mamy potencjał do zawrócenia i poprawy – w każdym momencie każdego dnia. Jest to najważniejsze w naszych bliskich relacjach, szczególnie w małżeństwie. Ludzie mogą zmienić się konstruktywnie w każdej chwili i musisz być sędzią który obserwuje czy istnieje trend w kierunku lepszego.
Więc kiedy jesteś w jakiejkolwiek relacji – znajomy, małżonek, partner biznesowy lub klient – wyobraź sobie drzwi, które mogą otwierać się na konstruktywność,a zamykają na destrukcywność.

Zależnie od zachowania osoby zobowiąż się do otwierania, zamykania, otwierania, zamykania – jeśli „układ” jest dla was (konstruktywny), czy tylko dla jednego z was (destrukcyjny). Prędzej czy później będzie albo twoim najlepszym sojusznikiem, albo zniknie z Twojego życia. Każdy z tych wyników jest dopuszczalny, jeśli zgadzasz się, że cierpienie nie jest dobrą drogą.

Jesteśmy skomplikowanymi istotami, czyż nie? Całe narody są skomplikowanymi zbiorami skomplikowanych istot. Jednak obraz ogromnej skali funkcji granic narodu działa nie inaczej niż na małą skalę anatomii pojedynczej komórki ludzkiej.
Półprzepuszczalna błona, która jest w stanie wpuszczać tylko dobre rzeczy, a wydalaćwać złe, działa jak służby celne lub jak proste drzwi w swoich własnych granicach osobowości.
Jest to krawędź osobistej granicy – jak interfejs komputera z internetem – łączący nas z innymi.

Waluty i ekonomia psychiki

System 5-10

Wszyscy angażujemy się w psychologicznym handlu ze sobą na co dzień – tylko, że nie handlujemy ze sobą za pomocą papierowej waluty.
Mamy tylko trzy psychologiczne zasoby, którymi dokonujemy wymiany między sobą:
• Poczucie własnej wartości (pozytywna energia emocjonalna)
• Intelekt (informacja)
• Moc podejmowania decyzji

Każdy z tych zasobów ma dołączoną do siebie walutę, w chwili gdy jest on umieszczony „na stole” w „transakcji” z innymi.
• Miłość jest walutą przy wymianie poczucia własnej wartości.
• Czas jest walutą lub kosztem przy wymianie intelektualnej lub informacyjnej.
• Wolność jest walutą lub kosztem zdolności/mocy podejmowania decyzji.

Pomyśl o tym niesamowitym, niewidzialnym psychologicznym świecie! Dokonujemy psychologicznych wymian ze sobą każdego dnia! Co by było, gdybyś był lunatykiem i wyjął wszystkie pieniądze z banku i we śnie poszedł do lokalnych centrów handlowych i salonów samochodowych?
Mógłbyś obudzić się następnego ranka z wszelkiego rodzaju produktami, których nie chcesz, jesteś spłukany i sponiewierany.
Mógłbyś być zestresowany, co nie? Cóż to jest to co 90 procent populacji robi ze swoimi wszystkimi najcenniejszymi psychologicznymi walutami!
To jest to co się z Tobą dzieje, kiedy nie używasz umiejętności Obserwacji Ego i to co się dzieje, kiedy pozwalasz popaść swoim granicom w ruinę. Skończysz „z brakiem” czasu, energii i wolności w swoim życiu zgodnie z własnymi preferencjami.

Czasami wymieniamy się naszymi walutami jak: czas na miłość, na przykład wtedy, gdy opowiadamy naszym dzieciom bajki na dobranoc.
Czasami wymieniamy walutę wolności na czas – jak wtedy gdy stajemy się uczniem i zdobywamy nowe umiejętności na przykład harując jako student medycyny dla konkretnego lekarza.
Potem okazuje się, że jesteśmy bardziej wydajni w czasie, dzięki wykorzystaniu nowej wiedzy, którą mentor dał nam w zamian za nasze posłuszeństwo.
Na pewno wiesz, że wszystkie te rzeczy są do przekalkulowania na pieniądze, jeśli jesteś zatrudniony przez kogoś innego.
Wymieniasz pewną ilość swojej wolności jeśli masz szefa. Z definicji, szefowie podejmują więcej decyzji od nas. Oczywiście możemy również umieścić nasz czas i energię w pracy, za co otrzymasz wynagrodzenie w zamian.
Czy otrzymujesz uczciwą zapłatę w swoich psychologicznych transakcjach!? Jest to wątpliwe, jeśli nie byłeś świadomy drobnych szczegół w swojej granicy osobowości.

Tylko z wielkimi, dojrzałymi granicami możesz uzyskać dobre „układy/wymiany/okazje” w życiu.
Mówią, że „czas to pieniądz”. Ale czas to pieniądz, wolność to pieniądz i miłość to pieniądz, a miłość to wolność, wolność to czas, a pieniądz to wolność dla niektórych ludzi.
To wszystko to wymienne waluty, handlując jedną za drugą wszystko zależy od takich małych rzeczy zwanych preferencjami.

Niektórzy ludzie chętnie odsprzedali by euro na dolary amerykańskie, ale nigdy nie byli by na tyle głupi, aby wymieniać ich stabilne jeny japońskie na napompowanego forinta węgierskiego.
Mając solidny charakter i dobre zdrowie staraj się robić tylko konstruktywne interesy z innymi i tylko w poszczególnych walutach których chcesz lub potrzebujesz, będąc otwartym na oferty typu wygrana-wygrana, z których korzystacie oboje zarówno Ty jak i inni.

System 5-11

Kiedy ludzie spotykają się pierwszy raz wciąż są niezależni. Odkrywają, że mają synergiczną energie emocjonalną, podobne pomysły/idee i w końcu zaczynają dzielić się decyzjami. Decydują się iść na tą samą randkę, ożenić się w tym samym kościele i mieć dzieci. Dzielą się intymnością, zbierając swoje waluty. Jakkolwiek, jeśli ugrzęzną, to taką sytuację nazywamy współzależnością. Dojrzałość domaga się od nas zamiast odbijania w tą i spowrotem pomiędzy intymnością i niezależnością, stan który nazywamy współzależnością. Kiedy jesteśmy niezależni jesteśmy w stanie zgadzać lub nie zgadzać się, jesteśmy zdolni do wykonywania swoich rzeczy i zainteresowań/hobby, ale cały czas wypełniając zobowiązanie.

System 5-12

Kiedy dwoje ludzi zaczyna „grzęznąć” w intymności, są uwodzeni przez iluzję powiększenia swoich granic, zasobów i wyimaginowanego, natychmiastowego wzrostu osobistego. Swoją drogą zatracili granice pomiędzy sobą. Co spowodowało taki stan? Cóż utrata mocy mówienia „nie” lub tolerowania słyszenia „nie” od siebie nawzajem. Kiedy przytrafia się takiej parze współuzależnienie odkrywają, że ciężko powrócić do niezależności będąc wciąż w związku/relacji. Brakuje zobowiązania w tym systemie.
Pomyśl o tym. Jeśli nie ma zobowiązania pomiędzy dwiema osobami które są „połączone” jak “bliźniaki syjamskie”,
co poczuje jedna z nich gdy druga zdecyduje zająć się swoim hobby? Pójdzie robić rzeczy niezależnie? Może poczuć się przerażona! Nie pozostanie nic co może zatrzymać to osobę w Twoim życiu, możliwe, że zacznie odpływać lub oszukiwać.
Wkrótce, jedna osoba odkryje, że jest silniejsza od drugiej i może zacząć całą „walutę zagarniać” dla siebie. Dlaczego? Ponieważ waluta leży nie chroniona i czeka aby ją wziąć! To prosta ludzka natura: widzimy coś czego chcemy, jest to dostępne i bierzemy to – nie ma granic oznaczających, że należy to do innej osoby.
Zazwyczaj naturalna historia takich relacji dla jednej osoby to bycie „dymanym” do czasu aż większość zasobów jest zgromadzona w jednym kącie „współdzielonych” granic. W końcu jeden z partnerów „wyrzuca” drugiego z systemu gdy wziął to co chciał.
Współuzależnienie to ostatnia rzecz którą chcesz w swojej relacji lub małżeństwie i jest ostatnią rzeczą którą chcesz w swoim życiu. Zobowiązanie które chcesz – może zaistnieć pomiędzy dwojgiem ludźmi z mocnymi granicami.
Pamiętam najbardziej wzruszający ślub na jakim byłem. Moja przyjaciółka Natalie pobrała się w Cabo San Lucas, nikt z nas nie rozumiał dlaczego z tak wielu miejsc na świecie musiało odbyć się to w tym miejscu. Tak, ona i jej narzeczony spędzili w tym miejscu kilka razy swoje wakacje i pokochali słońce i plaże oceanu.
Podczas gdy wielu z nas skręcało z powodu kosztów, byliśmy zdeterminowani, aby i tak wziąć w nim udział.
Mama Natalie odeszła z tego świata kilka miesięcy wcześniej, ale zanim to się stało udzieliła im błogosławieństwa.
Podczas gdy wszyscy balowali lub poszli na połów tuńczyka i marlina, otaczał nas niewytłumaczalny smutek przez cały tydzień, którego nikt nie odważył się nazwać słowami lub przyznać do niego otwarcie.
Ceremonia sama w sobie była cudowna, zachód słońca na brzegiem oceanu. Brat Natalie był prawnikiem, który miał poprowadzić ceremonię. To było idealne, myślałem o tym jakie słowa mógłbym wypowiedzieć na cześć pary nowożeńców.
Melodia to Marsz Weselny Pachelbel…. Jeden z piękniejszych kawałków jaki został skomponowany – słysząc go znowu poraz czwarty jednego roku, próbowałem słuchać nowymi uszami. Byłem obecny i po prostu słuchałem. Dlaczego ta muzyka „marsz” jest odkrywany niezliczoną ilość razy dookoła świata?
Pojawiła mi się w głowie myśl, że „marsz” jest czymś takim jak piosenka „row, row, row your boat” kawałek odgrywany prostą powtarzającą się melodie w niezliczonej ilości wariacji aż do osiągnięcia punktu kulminacyjnego.
Wyszedłem na molo po ceremonii i przed rozpoczęciem składania życzeń, mój nastrój czymś w rodzaju przyciszonej radości. Wtedy dotarło do mnie.
Czy „marsz” nie jest jak nasze relacje? W naszym rdzeniu jest naszym podstawowym temperamentem, pasją i preferencjami, a pod nimi wszystkimi jest nasza życiową misją. Jak melodia, każda relacja która sprawia nam przyjemność lub przykrość, trwająca lub kończąca się w pośpiechu lub w przyjaźni. Czy to nie jest ta sama melodia pod spodem odgrywana w odrobinę nowej wersji za każdym razem? Mała różnica w naszej własnej piosence w każdej relacji, jeśli nauczyliśmy się czegoś w poprzednich. Tak jest dopóki nie nastąpi punkt kulminacyjny, gdy jesteśmy naprawdę gotowi na małżeństwo gdy odnaleźliźny „tego/tą jedynego/jedyną”.
Myślałem o tym aby podzielić się tym z Natalie i jej mężem, ale czegoś mi jeszcze brakowało. Druga rzecz mnie uderzyła w twarz.
Z wszystkich lekcji mojego profesora od psychoanalizy, była jedna dziwna i interesująca która mnie buchnęła.
Dr. Peter Silvestri powiedział mi raz, że z wszystkich analiz snów jakie przeprowadził nie ma uniwersalnych symboli jakie można by interpretować. Chodzi o to, że każdy symbol w śnie znaczy coś co tylko śniący może rozszyfrować. „Z wyjątkiem jednego” powiedział: ” Z jakiś powodów symbol wody zawsze oznaczał obecność ‚Matki’”.
Ahh, to była prawda. Setka ludzi przejechała tysiące kilometrów aby być w tym miejscu zwanym Cabo San Lucas, otoczonego przez piękną uspokajającą wodę.
Moim zdaniem, dla całego naszego unikania tematu, nie wspominanie o niej publicznie w takim radosnym tygodniu, matka Natalie była symbolem otaczającym nas dookoła.
Patrzyła na nas, czerpała przyjemność, uspokajała nas, zasługiwała na uwagę oraz oddanie jej czci. Była nią obdarzona tej nocy.
Widzisz ważność współzależności teraz? Dla wszystkich magicznych i wymarzonych romansów, nie możemy pozwolić sobie na „nie bycie sobą”. Nasze romantyczne życie i historia relacji jest po prostu „marszem” – piękną rozwijającą się muzyką, dzień po dniu. Każde spotkanie z inną osobą grającą naszą prostą melodie z odrobinę nowszą wariacją unikalną dla tej chwili, w której łączą się dwie dusze.
Ta sama tożsamość którą nosimy w sobie przez wszystkie dni naszego życia jest pod spodem. Melodia w Tobie.
Jeśli zachowasz stałe poczucie siebie, dobrze ożenisz się pewnego dnia. Jeśli masz jakieś hobby lub zainteresowania z innymi ludźmi, z którymi chcesz być, wciąż nie możesz sobie pozwolić nie być sobą. W przeciwnym razie Twoje ciało i dusza na to nie pozwolą.
Twoja melodia będzie grać w każdym Twoim ruchu i oddechu, czy tego chcesz czy nie. Jest to muzyka, zestaw symboli który nas opisuje, kolor, uczucie i przekonanie.
Są chwile gdy musisz działać samodzielnie nawet wtedy gdy jesteś oddany w związku. Twoja melodia potrzebuje tego. Są chwile gdy nie możesz się zgodzić, ale wciąż jesteście dla siebie stworzeni.
Kiedy wejdziemy w współuzależnienie i nie możemy wykrzesać z siebie powiedzenia „nie” dla innych lub iść robić nasze własne rzeczy przez chwilę, zdradzamy siebie i naszą muzykę.

Ale bez względu na to – dla całego cierpienia jakim jest współuzależnienie, które powoduje, że melodia w każdym z nas i tak odchodzi.
Nie może być zanegowana – w życiu i być może nawet po życiu. Nasze symbole, nasze piosenki i nasze sny dotykają życia innych bez znaczenia jak próbujemy kontrolować i manipulować.
Niedojrzały system jakim jest współzależność z definicji jest sytuacją typu wygrana-przegrana. Tworzy iluzje podwojenia rozmiaru granic i iluzję która przypomina sukces.
Z kolei niezależność pozwala nam na relaks, bycie szczerym ze sobą i z innymi, nieuchronnie prowadzi nas przez wszystkie muzyczne notatki i symbole życia do tego który jest tylko nasz. Jest to prawdziwy sukces w relacjach – sukces która zabiera sporo czasu, cierpliwości, uwagi do odkrywania przypadkowych ofert i chęci do działania.

System 5-13

Kiedy zbliżamy się do celu używając naszych wewnętrznych zasobów które kontrolujemy i zdobywamy go przestaje już być celem. „Posiadamy” teraz ten cel. Powiększyliśmy rozmiar naszych granic i realną kontrolę nad naszym otoczeniem – fizyczną i psychiczną. Powiększyliśmy naszą „strefę komfortu” dzięki wyzwaniom.
Kiedy ośmieliłeś się aby oddalić się w stronę nieznanego, przypadkowego, stresującego, niekontrolowalnego środowiska złamałeś „Twoją strefę komfortu.” W tym miejscu potrzebujesz użyć wszystkich swoich zasobów do kierowanie się na drodze do celu, a kiedy tam dotrzesz zaczniesz kontrolować cel. Przestaje już być celem, ale Twoim nowym rozszerzeniem Ciebie.
Jak już wiesz sukces nie równa się szczęściu. Sukces to po prostu większe granice, zdobywane dzięki osiąganiu celów poprzez użycie naszego intelektu i inteligencji.

Szczęście lub błogosławieństwo – przychodzi wraz z uzupełnianiem tych granic pozytywną energią emocjonalną zwaną poczuciem własnej wartości.

Wolność przychodzi z uzupełnienia Twoich granic coraz większą mądrością – kombinacji sumienia i intuicji.
Sukces jest prawdziwy, aa współuzależnienie tworzy iluzję sukcesu. Zobacz, we współuzależnieniu aktualnie pożyczyliśmy czyjeś granice. Nie dobrze. Żeby odnaleźć prawdziwy cel, potrzebujemy nauczyć się jak używać intencji, kombinacji podejmowania decyzji i intelektu. Zajmiemy się tym później.

Możliwe, że zaczynasz zdawać sobie sprawę jak to jest, że osoba może być szczęśliwa, ale nie odnosząca sukcesów – jest to osoba która w swoich granicach jest pełna pozytywnej energii emocjonalnej (lub poczucia własnej wartości) z tym, że jej granice pozostają małe. Jest to Twój szczęśliwy leniwy sąsiad.
Możesz też zacząć dostrzegać jak osoba odnosi sukcesy, ale nie jest szczęśliwa – mająca ogromne granice, ale puste z odrobiną uciułanej pozytywnej energii emocjonalnej w środku. Jest to Kurt Cobain, Michael Hutchence, Makbet lub Ryszard III.
Interesującą rzeczą o życiu w tym miejscu jest to, że nikt z nas nie ma tylko dziur, murów lub drzwi w swoich granicach osobowości. Mamy zbiór wszystkich trzech. Więc możemy mieć na przykład dziury w naszych granicach dla naszych przyjaciół, a zbyt konserwatywne mury odnośnie edukacji – nie dopuszczające nowych pomysłów i idei. Możemy mieć dojrzałe, mądre użytkowanie drzwi dotyczących naszych finansów.
Możemy być „do bani” w pewnych obszarach życia, a bardzo dojrzali i dobrze funkcjonujący w innych.

TERAZ WSZYSTKO RAZEM W JEDNYM MIEJSCU, WSZYSTKIE FUNKCJE GRANIC

System 5-14

Potrzebujesz tylko zacząć uczyć się swojej tożsamości, swoich preferencji i przekonań w różnych obszarach życia oraz zdecydować które z nich wymagają pracy nad dziurami i ścianami które próbują je zakryć.
Ogromne ogólne obszary granic mogą zawierać takie klasy jak małżeństwo, rodzina, kariera, pieniądze, hobby, duchowość, zdrowie, kreatywność i wkład społeczny.
Ucz się zatrzymywać cierpienie w tych obszarach w których masz dziury, przestań „próbować kontrolować niekontrolowalne”. Ucz się mówić „nie” lub słyszeć „nie” w tych obszarach z większym wdziękiem. Ucz się mówić częściej „tak” w obszarach w których czujesz, że głodujesz z powodu braku nowych pomysłów i miłości – obszarach życia w których czujesz się samotny. Są to mury które potrzebujesz zmienić w drzwi.
Zamień te obszary z dziur i murów w drzwi dzięki sumieniu, rozsądnym praktykom przez znajomość swoich preferencji, dalej przez znajomość różnicy między konstruktywnością a destruktywnością, w końcu przez praktykowanie mówienia „nie” to co wiesz, że jest złe dla Ciebie, oraz mówienia „tak” temu co wiesz, że jest dobre dla Ciebie. Rób to i miej granice osobowości jak Żółw – miej perfekcyjną żółwią skorupę, potężną tarczę, zdrową błonę komórkową i najbardziej cywilizowaną osobistą „granice państwa” jaką można mieć – wszystko w Tobie.
Kiedy już zrobiłeś praktyczną cześć tej pracy, jesteś dobrze wyposażony do interakcji ze światem. Jest to tak jak by wszystkie interfejsy komputera były podłączone i chronione firewallem. Możesz cieszyć się światem zza swojego biurka przez internet, maile i blogi internetowe, wszystko to bez martwienia się o wirusy, spam hackerów i wyskakujące okienka z reklamami.
Tylko pomyśl – jeśli w interesach posuwamy się do takiej ochrony dóbr intelektualnych i firmowych sekretów przy pomocy tych wszystkich gadżetów, jak możemy nie chcieć robić tego samego z naszą psychiką? Z wspaniałymi granicami w swoim wnętrzu oraz partnerami w interesach, pracownikami, współpracownikami, masz minimalną ilość problemów z polityką, kulturą lub obsługą klienta.

Teraz masz ze sobą prawdziwą naukę do operowania tymi funkcjami

System 5-15

* Nauczyliśmy się jak używać granic aby blokować stres i otwierać się na psychologiczną wymiane kiedy jest konstruktywna lub wygrana-wygrana.
*Odnaleźliśmy drogę do stania się „trwałym/wytrzymałym” w życiu oraz utrzymywaniu wszystkich dobrych zasobów o których będziemy się uczyć później jak o nie zadbać.
*Rozumiemy także, że na każdą formę życiowego problemu która brzmi mgliście, odpowiedzią są granice osobowości. Dlaczego? Ponieważ jeśli nasze granice są wyniszczonymi dziurami, to te dziury sprawiają, że nasza tożsamość staje mglista/niewyraźna. My jesteśmy problemem jeśli rzeczy są mgliste.
* Więc sprawdź swoje „problemy”. Czy są tam mgliste słowa kluczowe, pojęcia takie jak „słabość” lub “ulotne”?
Jeśli tak obejrzyj swoje granice, sprawdź pod kątem funkcji tożsamości i wytrzymałości. Cierpisz, próbujesz kontrolować niekontrolowalne? Przestań. Następnie czy są obszary w Twoim życiu lub ludzie albo sytuacje co do których masz dziury lub mury? Jeśli tak, praktykuj jak przerabiać je na drzwi i obserwuj co się stanie. Następnie jak działa Twoja wymiana z innymi? Co oferujesz i co otrzymujesz w zamian? Czy jest to co potrzebujesz? Czy są to dobre wymiany, układy typu wygrana-wygrana. Czy w swoich relacjach Twoja reakcja jest adekwatna do problemu, czy jesteś zbyt współuzależniony (dziury) lub czy jesteś zbyt niezależny (mury)? Zamiast nich ucz się jak być współzależnym (drzwi).
* Teraz naucz się, że nasze wewnętrzne zasoby przechowywane są w granicach osobowości „zbiorniku”.

——————————

Jeśli masz kłopot z mówieniem lub słyszeniem „nie” zapoznaj się Pozytwna siła słowa niez książką „Pozytywna siła słowa nie” – Kim Demotte

SO Umysłu – ROZDZIAŁ IV: Cztery części naszej osobowości

System 4-1

Schemat ten wyjaśnia związek pomiędzy opanowaniem czterech części psychiki, co zostało nazwane „ja” lub „charakter”. Te cztery elementy naszego charakteru prowadzą do naszej życiowej nagrody powiazanej z czterema częściami „Trwałego Spełnienia.”
Trwałe Spełnienie jest ostatecznym pragnieniem ludzi – ogólnym i podstawowym celem w życiu, jest to coś czego naprawdę, naprawdę chcesz w życiu. Jest to, coś czego wszyscy chcemy.
Część Deklaracji Niepodległości, filozofia na której oparto pisanie Konstytucji(USA), która stanowi:

Cytat:„Uważamy następujące prawdy za oczywiste, ( ludzie są) obdarzeni pewnymi niezbywalnymi prawami, a wśród nich są życie, wolność i dążenie do szczęścia. „

Te cztery rzeczy są czterema częściami nagrody za solidny charakter.
Nasza psychika składa się tylko z 4 części lub zasobów, nawet Ojcowie Założyciele(USA) rozpoznali te 4 części w Deklaracji Niepodległości:
1. Granice Osobowości, które zawierają nasze osobiste „Niezbywalne Prawa”.
2. Intelekt lub „dane” na które składają się szczegóły wydarzeń, nauka, wykształcenie, doświadczenie, przekonania i wartości, które dokumentują nasze „życie”.
3. Funkcja Podejmowania decyzji lub Wolna Wola o której już się uczyliśmy, że „definiuje życie.”
Wola jest jedynym środkiem, który można powiedzieć, że definiuje „dusze”. Jest to jedyny powód, że wszyscy ludzie mają wrodzoną „niezbywalną” wolność.
I zarówno wolność myśli i słowa są wbudowane w Pierwszej Poprawce do Konstytucji USA.
4. Energii emocjonalnej, która składa się z pozytywnej (samoocena/poczucie własnej wartości) lub negatywnej formy (gniew lub lęk), a której opanowanie prowadzi do szczęścia.

Na początek, czy wiesz co oznacza słowo „niezbywalne” ? To znaczy „nie może być odebrane” – nie przez współmałżonka, nie przez swojego szefa, a nawet nie przez rząd. Zaraz nauczymy się, co ten termin opisuje – a mianowicie opisuje naturę tego, co nazywa naszymi Granicami Osobistymi.

System 4-2

Granica osobowości jest jak niewidzialną bariera chroniąca przed stresem, tarczą, znakiem oznaczającym nasze osobiste terytorium, nasze psychiczne terytorium, jest to granica tego co „posiadamy” lub nad czym mamy kontrole odnośnie życia i środowiska. Jest jak „zbiornik” trzymający nasze wewnętrzne zasoby wewnątrz, co sprawia, że nasze zasoby są niezbywalne, poza zasięgiem dla innych, chyba że damy im do tego uprawnienia. Granica Osobowości jest tym co sprawia, że jesteśmy trwali, jest pierwszym elementem z Trwałego Spełnienia.
Te wewnętrzne zasoby (nasze prawa) to nasza energia emocjonalna, intelekt (pomysły) i decyzje.

System 4-3

Po drugie, nasza funkcja Podejmowania Decyzji opisana wcześniej jako definicja życia. Nasza wolna wola. Kiedy czujemy się uwięzieni przez problem lub czujemy się „mniej żywi” niż moglibyśmy być, jest to problem nie ćwiczenia/trenowania naszej niezbywalnej wolności – naszego prawa do podejmowania decyzji.
Podejmowanie decyzji jest w rzeczywistości kierowane przez dwie rzeczy, które poznamy szczegółowo: świadomość(sumienie) i intuicja.
Każda decyzja jaką kiedykolwiek podjęliśmy była destrukcyjna lub konstruktywna, przynajmniej minimalnie albo to nie była decyzja w ogóle.
Świadomość(sumienie) i intuicja są dokładnie to co daje nam znać, co jest konstruktywne(dobre) od tego co jest destrukcyjne(złe).
Nasza świadomość(sumienie) jest wewnętrznym poczuciem tego czy mamy zamiar podjąć decyzję, która będzie lub nie będzie destrukcyjna – poczucie etyki.
Nasza intuicja jest na swój sposób odwrotnością – jest wewnętrznym poczuciem tego czy środowisko jest/będzie dla nas destrukcywne lub konstruktywne, albo czy środowisko jest sprzyjające do życia lub szukania celów w nim .

Gdy już rozwinęliśmy umiejętności w posługiwaniu się świadomością i intuicją, okazuje się, że środowisko (społeczeństwo) zacznie nagradzać nas większą swobodą w podejmowaniu decyzji, czasem nawet za innych. Są to początki wolności przywództwa. Doszliśmy do trzeciej części z Trwałego Spełnienia – trzeciej części w rozwiązywaniu wszelkich życiowych problemów(„pułapek”).

System 4-4

Po trzecie, nasz intelekt jest czymś o czym zaczęliśmy się uczyć, ponieważ jest tym co wymyśliło pojęcie czasu dla nas. Są to wszelkiego rodzaju dane jakie przechowujemy w sobie – nasze idee, pomysły, przekonania, wartości, historia życia, edukacja, doświadczenia oraz sposób w jaki te wszystkie dane są uporządkowane/zorganizowane.
Istnieją dwa sposoby organizacji danych/informacji który ma wpływ na nasze życie
Prawo pół-kulowy i Lewo pół-kulowy sposób.

Są to dwa „rodzaje(style)” jakie mózg używa do zarządzania informacjami.
* Prawa-półkula mózgowa rzuca wszystko razem w losowej kolejności taki misz-masz coś jak sieć internetowa, twórcze połączenie pomiędzy faktami i informacjami, podobnie jak internet dla komputerów.
Jest to funkcja, która pozwala nam wyobrazić sobie przyszłe możliwości. Prawa półkula jest jak „zbiornik danych” dla doświadczeń, który gromadzi wielo zmysłowe dane i obrazy, które wszystkie łączą się ze sobą jakimś wspólnym tematem, jak doświadczenie bycia w szkole średniej rozgrywającym.
* Lewa-półkula organizuje dane w logiczny, schludny sposób, podobnie jak historia zawiera zestaw wydarzeń, wiersz po wierszu w książkach. Jest jak „zbiornik danych” dla edukacji, uporządkowanym zbiorem faktów, które są przydatne do powtarzania w kółko, coś jak instrukcja prowadzenia samochodu.
Pomaga nam przewidzieć z prawdopodobieństwo. Na przykład, możesz mieć wiele rodzajów doświadczeń w prowadzeniu samochodów, ale potrzeba Ci tylko jednej nauki(edukowania) do prowadzenia.

Kiedy naprawdę nauczyłeś się czegoś, rozumiesz materiał cały czas i masz duże prawdopodobieństwo, że będziesz mógł liczyć na to ponownie i ponownie. Te części naszego intelektu pomagają nam w osiągnięciu celów. Wkrótce nauczymy się dokładnie jak te dwie części intelektu są odpowiedzialne za wszystkie nasze porażki i sukcesy w życiu. Jest to drugi element Trwałego Spełnienia i rozwiązywania wszelkich problemów.

System 4-5

Po czwarte, energia emocjonalna, nasz wewnętrzny zasób o którym napisano tysiące książek i najbardziej ekscytującą część naszej psychiki dla większości ludzi. W Systemie Operacyjnym Umysłu energia emocjonalna jest opisana jako pozytywna lub negatywna.
Negatywna wersja energii emocjonalnej przyjmuje formę gniewu lub lęku lub kombinacji obu.
Kiedy negatywna energia jest poza naszą granicą osobowosci – jeszcze nie wdarła się do środka -nazywamy ją stresem. Ale możemy nauczyć się zmieniać negatywną energię w pozytywną energię, którą jest szczęście, czy poczucie własnej wartości.
Stres i poczucie własnej wartości są przeciwstawnymi energiami w dokładnie taki sam sposób jak przeciwieństwami dla siebie są antymateria i materia – mogą wzajemnie się eliminować znoszą w obłoku dymu.
Jeśli stres dotrze do Ciebie to może upuszczać Twoje poczucie własnej wartości, a jeśli twoje poczucie własnej wartości jest większe niż stres, stres zostanie anulowany i pokonany.
Ponadto poczucie własnej wartości składa się z dwóch połówek – dobrostan(dobre samopoczucie i pewności siebie.
Dobrostan jest pozytywną energią, która daje poczucie zadbania(pielęgnowania) spokoju i poczucia zaspokojenia potrzeb.
Pewność siebie jest pozytywna energia, która pomaga podjąć działanie i ryzyko, stawić opór stratom oraz tolerowanie zmian.
Jeśli byłbyś samochodem, to samopoczucie było by Twoim olejem w silniku, a pewność siebie benzyną.

Oba rodzaje Poczucia własnej wartości są niezbędne do szczęścia, tak jak oba rodzaje pochodnych ropy są potrzebne do prowadzenia Twojego samochodu. Podobnie, jeśli twój umysł byłby komputerem( jest), to samopoczucie będzie wentylatorem, a pewność siebie będzie elektrycznością dzięki której działa. Oba elementy są potrzebne albo system komputera padnie.

Wkrótce nauczysz się jak zmieniać negatywna energię w pozytywne energie emocjonalną poprzez konstruktywne decyzje. W ten sposób dowiesz się, jak opanować energie emocjonalną i zbudować odpowiednią ilość poczucia własnej wartości którą.
Nigdy nie znałem osoby z długo trwającą depresją która miałaby wysokie poczucie własnej wartości.
Nigdy też nie znałem osoby z trwałym wysokim poczuciem własnej wartości która by miała depresje przez dłuższy czas.
Opanowanie pozytywnej energii emocjonalnej – poczucia własnej wartości prowadzi do szczęścia, czwartego komponentu Trwałego Spełnienia

Więc wszystkie części naszych wewnętrznych zasobów mogą być wniesione razem do walki przeciw problemom, które pojawią się w naszym życiu:

System 4-6

W obliczu problemów osobistych lub biznesowych, chcesz położyć całego siebie na stół, dać z siebie wszystko. Schemat powyżej wyjaśnia dokładnie „wszystko, co masz” w sobie.

Mam zamiar uczyć Cię na temat każdej z Twoich części roboczych. Są wszystkim co zawiera Ciebie i wszystko to co składa się na psychologie biznesu. Jest to zdjęcie rentgenowskie Twojej „duszy”. Zdjęcie rentgenowskie Twojej firmy również.
Jeśli chcesz skorzystać z systemu operacyjnego ludzkiego umysłu i zobaczyć jak łączy się z modelem współczesnego komputera, to idzie to tak:
Obserwacja Ego jest Twoim „ekranem komputera.”
Granica osobowości jest Twoją „klawiaturą” (ma to sens, bo gdy ktoś „przyciska w Tobie guziki”, to jest to granica w której robi bajzel), jest to Twój „firewall” oraz twój „modem” i inne „interfejsy” ze światem zewnętrznym, tak jak klawiatura jest interfejsem z Tobą.
Poczucie własnej wartości jest energią dzięki której Twoj system działa zarówno zasila go jak i chłodzi.
Stres jest jak „spięcia” lub „fale gorąca”, które uderzają system.
Dobre samopoczucie jest jak „wiatrak” lub „Układ chłodzenia” w komputerze.
Pewność siebie jest jak „energia” dzięki której komputer działa.
Intelekt jest jak wszystkie „dane” dostępne w systemie komputerowym.
Edukacja jest jak „dysk twardy”, gdzie przechowywane są dane logicznie poukładane.
Doświadczenie jest jak „internet” i całe bogactwo nowych danych tam dostępnych.
Podejmowanie decyzji jest jak „mikroprocesor” komputera, który jest twoim mózgiem.

Zasadniczo to jest to co sprawia, że komputer jest komputerem – co sprawia, że jest przydatny. Jakkolwiek człowiek jest potrzebny aby komputer funkcjonował.
• Nie ma analogii do świadomości i intuicji w komputerze. Komputery nie są w rzeczywistości „żywe” i nie mogą mieć wolnej woli, etyki lub prawdziwej intuicji, choć są podejmowane wysiłki pod kątem sztucznej inteligencji aby tą ludzką umiejętność, przez podpięcie gotowych milionów przykładów do jego pamięci. Widziałeś film, Ja, Robot?
• Jesteśmy czymś więcej niż komputery, bo mamy dusze, której naukowym rdzeniem jest cecha, którą nazywamy wolną wolą – zdolność do podejmowania autonomicznych decyzji.
Czyż my ludzie nie jesteśmy wspaniali? Spójrz na te wszystkie zasoby jakie mamy wewnątrz i jak działają razem!

Co jest czym w nas. Co z problemami które przychodzą z zewnątrz?

•Jeśli nie opanujemy naszej energii emocjonalnej, nie możemy znaleźć szczęścia i mamy zamiast tego nieszczęście, które jest tym samym co „uczucie zestresowania”
•Jeśli nie będziemy doskonalić naszego intelektu, nie odnajdziemy sukcesu, przez porażki w dążeniu do celów spowodowanych „lenistwem” lub „obsesyjnością”
•Jeśli nie będziemy doskonalić umiejętności podejmowania decyzji, nie odnajdziemy wolności, zamiast tego zostaniemy uwięzieni, spowodowanej naszą „amoralnością” lub przez naszą „naiwność”
•W końcu, jeśli nie będziemy udoskonalać naszej granicy osobowości która zawiera trzy zasoby, nie możemy być trwali przeciw stresowi, porażkami i pułapkami życia

System 4-7

Znałem kiedyś faceta, który był bardzo poturbowany przez życie . Był zdenerwowany na rzeczy z jego przeszłości w które nie mógł nawet włożyć palca – nie jasne poczucie pustki, lęku i niepewność w otaczającym go świecie. Został porzucony przez wiele kobiet, a jego rodzice rozwiedli się, gdy miał dwanaście lat. Był nieco nieśmiały, młody, jeszcze w wieku dwudziestu lat, a nie za bardzo pewny co do swojej inteligencji i wyglądu .
Często spóźniał się na wizyty, często „biedny/poszkodowany”, ten facet nie próbował skrzywdzić ludzi, ale co jakiś czas mówiono mu, że i tak to robi. Nigdy nie brał udziału w walce na pięści. Ale nigdy też nie grał w drużynie sportowej.
Kiedy spotkałem się z nim, miałem to niejasne przeczucie, że naprawdę w jakiś sposób potrzebuje dobrego ojca. Próbowaliśmy kilka leków, które po prostu uspokajały go bez pomagania z jego niejasnymi depresyjnymi i lękowymi problemami. Jak by to było gdybyś Ty był takim facetem? Może byłeś takim facetem lub miałeś podobne trudne do uchwycenia problemy. Czy kiedykolwiek pracowałeś w kiepskiej firmie lub cierpiałeś z powodu złej polityki w miejscu pracy? Czy kiedykolwiek poniosłeś wydatki po których następnym krokiem Twojej firmy powinien być wzrost? Czy kiedykolwiek widziałeś jak Twoja firma powoli wzrastała w ciągu lat, a potem nagle, trach! Fuzja ,wrogie przejęcie lub gwałtowny spadek sprzedaży, który doprowadził do grupowych zwolnień lub upadłości? Czy zastanawiałeś się, co się stało?

W obu powyższych przypadkach, SO Umysłu jest odpowiedzią – w interesach czy w życiu osobistym. Wszystko co trzeba było zrobić w każdym przypadku to dokładnie przeanalizować problem.
Wystarczy spojrzeć na granice, proces decyzji, zasoby intelektualne i energie emocjonalna w Twoim systemie.
Faktem jest, że człowiek powyżej ma wiele niejasnych problemów, więc wyraźnie jest to, że musi popracować nad swoimi granicami osobowości. Musi on popracować nad zdolnością do powiedzenia „nie”, słyszenia „nie” oraz odnaleźć swoją tożsamość. Wyraźnie brakuje mu pewności siebie, pokażę ci później dokładnie jak ją zbudować. Posiada również braki w byciu dobrotliwym, ponieważ jest tak biedny, cały czas ma przechlapane – pokaże ci później jak ją budować. Nie odnosi sukcesów, więc musi zdobyć wykształcenie i doświadczenie – później pokaże Ci jak to zrobić. I w końcu często spóźnia się. Kombinacja tego z jego kiepskim kredytem zaufania (dosadnie miarą charakteru decyzyjnego ) wiedziałem, że będzie musiał popracować nad sumieniem i intuicją. Przeanalizowałem całkowicie jego charakter w pięć minut.
Pierwszą rzeczą, jaką ten człowiek musiał zrobić to wziąć swój niejasny życiowy „problem” i zacząć go analizować.
Podzielić na doskonałe części które pasują do każdej części naszego charakteru, problem zawsze jest rozwiązywalny. Słyszysz mnie? Problem jest zawsze rozwiązywalny, nawet jeśli oznacza to, że trzeba pozwolić mu odejść w danym momencie, ponieważ jest poza kontrolą Twoich granic osobowości.
Ten facet był zraniony i odniósł straty, co równa się stresowi. Był trochę leniwy i zmieszany w niektórych miejscach, co równa się porażce.

Był trochę amoralny i naiwny, co łącznie powoduje poczucie uwięzienia w swoim życiu .
I w końcu, wszystkie te ”mgliste” aspekty jego problemu wyraźnie spowodowane są przez „dziury” w jego murze granicznym. Jest to anatomia jego problemu, wszystko co kiedykolwiek musiał zrobić, to zająć się każdą częścią z osobna. Co zrobił. Problem rozwiązany.
Życie ciągle się zmienia, potrzebujemy posiadać umiejętność „ulepszenia ” tych różnych elementów roboczych siebie, aby móc dopasować się do środowiska.
Jest to moment w którym pojęcie spektrum ludzkich zachowań staje się cenne.
W rzeczywistości, każdy z trzech zasobów wewnątrz siebie istnieje na spektrach funkcji .
Są one „ulepszane” przez nas, pod naszą kontrolą, tak jak korektor stereo w celu dostosowania się do wyzwań jakie stawia przed nami życie. Wewnętrzne zasoby istnieją na spektrach

System 4-8

Nikt z nas nie ma doskonałej mądrości, geniuszu, neutralności lub szczęścia (błogości) jednocześnie – przynajmniej nie przez cały czas.
Podobnie jak korektor stereo-graficzny(graphic equalizer ) wszyscy jesteśmy przynajmniej trochę poza balansem w tych trzech wewnętrznych zasobach.
W pewnym sensie jest to dobra rzecz, ponieważ możemy „nastawić nasze gałki” do zmian zachodzących w otoczeniu, aby się dopasować.

Końce Spektrów

• Dwa końce spektrum dla negatywnej energii emocjonalnej to gniew i lęk. Środkowy punkt jest nazywany neutralność .
• Dwa końce spektrum dla pozytywnej energii emocjonalnej to dobrostan i pewność siebie. Środkowy punkt doskonałości nazywamy błogością lub doskonałym poczuciem własnej wartości .
• Dwa końce spektrum dla intelektu to edukacja która zapełnia lewą półkulą i doświadczenie które napełnia naszą prawą półkulą.
Środkowy punkt doskonałości jest nazywany geniuszem lub inteligencją.
• Dwa końce spektrum naszego procesu decyzyjnego to sumienie (etyka) i intuicja. Środkowy punkt doskonałości nazywamy mądrością.

Tak więc mamy trzy rodzaje zasobów wewnątrz naszej granicy osobowości. Każdy z nich istnieje na własnym spektrum. I co z tego? Te trzy wewnętrzne zasoby plus nasze granice tworzą wszystko, czym jesteśmy.
Są wewnętrznym mechanizmem naszej „psyche”, „charakteru „, a nawet „duszy”.

Jak można wykorzystać to w praktyce?
Cóż, do tej pory był to nie zbyt jasny misz-masz z psychologii i teologii, otwarty na interpretacje i abstrakcje które mogą wprowadzać w błąd lub zbyt konkretnie błędnie interpretując.
” Wielką rzeczą” jest to, że my, ludzie, nie możemy być łatwo zaszufladkowani, a jednak idea „spektrum” dla każdej części naszego zachowania jest bardzo przydatna i praktyczna .
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, co znajduje się pomiędzy dwoma końcami spektrum danej rzeczy? Wszystko !

Jaki kolor znajduje się między dwoma końcami widma widzialnego? Wszystkie widoczne kolory!

Doskonalenie Wewnętrznych Zasobów
• Dąż do środkowego punktu równowagi tych trzech spektrum, a odkryjesz, że Twoja osobowość rośnie, co prowadzi do Trwałego Spełnienia.
• Podczas rozwiązywania problemów życia codziennego, ważne jest, aby nauczyć się oraz doskonalić obydwa końce każdego spektrum.
• Co doskonalisz, gdy opanujesz obydwa końce każdego z spektrum ? Wszystko. „Wszystko” jest zawarte w obu końcach spektrum każdej przykładowej rzeczy .
• Odpowiedzią na jakikolwiek ludzki problem leży pomiędzy dwoma końcami każdego ze spektrum. To znaczy, jeśli problem jest rzeczywiście „rozwiązywalny”.
• W przypadku problemów, które nie są rozwiązywalne odrazu, w chwili obecnej, można chcieć rozwiązać je od zaraz. To pogwałcenie nazywa się „cierpieniem”, a więc musimy dowiedzieć się więcej o granicy osobowości, która eliminuje cierpienie i czyni nas odpornym na niepowodzenia, pułapki i stresy pojawiające się w życiu.W następnych rozdziałach dowiemy się, jak doskonalić „końce spektrum” dla każdego z trzech wewnętrznych zasobów – sumienie, intuicja, wykształcenie, doświadczenie, gniew, lęk, dobre samopoczucie i pewność siebie.
Zbudujemy różne ich kombinacje, żebyś mógł to zobaczyć jak to wygląda swoimi oczami – dosłownie – dodawać wszystkie możliwe umiejętności ludzkiego zachowania. Jest to „arsenał broni” do korzystania przeciwko problemom. Są wszystkim co masz do zwalczania stresu, porażki, poczucia „uwięzienia”, „przytłoczenia”, poczucia” zmieszania”, „braku motywacji” lub każdy inne wyrazu opisującego Twój problem.
Jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś to te sześć rzeczy plus granica osobowości są budulcem wszystkich ludzkich zachowań, a my będziemy uczyć się, jak tworzyć i prowadzić wszystko w Tobie – zarządzanie czasem, charyzmą, przekonaniami, polityką, komunikacją z innymi, reklamą, umiejętnościami związanymi z relacjami między ludzkimi, wiarą, tożsamością i czymkolwiek jeszcze. Więc zacznijmy naprawdę się poznawać, poprzez badanie pierwszej „części” czyli granic osobowości.
Fakt ten zapewnia niesamowity skrót do wzrostu/rozwoju. Jeśli dowiesz się jak opanować dwa końce spektrum naszych trzech wewnętrznych zasobów, to masz teraz możliwość opanowania każdej permutacji i kombinacji. Jeśli opanujesz dwa końce każdego z tych trzech spektrów, to opanujesz wszystko co możliwe w ludzkim zachowaniu.
”I co z tego ” możesz powiedzieć ponownie?
Czy ja chcę, żebyś stał się jakimś mnichem w klasztorze? Jakimś samotnikiem medytującym w lesie? Nie!
Wszystko, co masz w środku jest odpowiedzią na każdy problem, który może pojawić się w Twoim życiu. Jeśli coś w Twoim życiu lub firmy jest większe niż „wszystko co masz”, to jesteś w tarapatach i dobrą radą będzie zrezygnować, uciec od tego lub nie opierać się.
W przeciwnym razie nastąpi coś co nazywa się „cierpieniem”, co nie ma sensu robić.
Jest to kolejny wielki postęp w użyciu SO Smysłu, który jest w Tobie .
Jeśli masz problem do rozwiązania w biznesie lub życiu osobistym, trzeba najpierw umiejętności Obserwacji Ego żeby zobaczyć wszystkie pracujące części siebie. Po drugie, musisz rozpoznać czy problem z którym zamierzasz się zmierzyć nie jest większy od ciebie i Twoich zasobów. Jeśli tak, porzuć problem ze swojego radaru i wtedy przestanie być problemem. Na teraz/chwile obecną, jest to sposób w jaki mają się sprawy. Oto radosna wiadomość. W czasie gdy porzuciłeś problem nie możesz go kontrolować, są rzeczy które trzeba zrobić.
Możesz zwrócić się do wewnątrz aby rozbudowywać/wzmacniać wewnętrzne zasoby oraz granice osobowości, które utrzymają je jak pancerz – budowanie swojego charakteru.
Z czasem może okazać się, że jesteś w stanie tak rozbudować siebie aby pokonać ten nieprzezwycieżony problem.
Wtedy zmieni to w jaki sposób rzeczy się mają, jak na ironię, przez zmianę własnej osobowości.Dowiesz się, jak „dostroić” gałki tego korektora stero wewnątrz Ciebie w następnych rozdziałach.
———————-
Zobacz również na 6 rodzajów problemów z jakimi mozna się spotkać:

SO Umysłu – ROZDZIAŁ II: Przyczyny Problemów w Psychice i Biznesie

System 2-1

Ten diagram wyjaśnia intymny związek między biologią (chemia mózgu), psychiką (czyjś sposób używania emocji) i stres (który pochodzi ze świata zewnętrznego). Również dobrze wyjaśnia rolę leków, psychoterapii i podejmowania decyzji w całkowitym uzdrowieniu psychologicznych problemów.
Pamiętaj, SO UmPsychikaysłu to system operacyjny twojego umysłu, więc patrz na swoją biologię tak jak na twój „sprzęt”(„hardware”) mózgowy, swoją psychikę jest jak „programy” w mózgu które instalowałeś w ciągu swojego życia oraz na stres jak na problemy lub dane, które są podłączane do komputera, którym jest twój umysł.
Tylko „użytkownik” komputera może zdecydować, jakie dane wprowadzić do komputera z którymi będzie miał do czynienia.

Stres przychodzi do nas ze świata zewnętrznego. Jest to negatywna energia emocjonalna w naszym środowisku. Jedynym lekarstwem na niego to podejmowanie decyzji o nim. Jest to coś co Szczurzy charakter w nas nie lubi tego robić. Zdecyduj się myśleć o stresie inaczej, zostań w środowisku, ale użyj twardszej skóry przeciwko niemu, podobnie jak zrobiłby to Żółw to ze swoją skorupą, albo po prostu zdecyduj się zostawić go i wyjdź ze stresującego środowiska. Jeśli nie zdecydujesz się, co zrobić ze stresem w swoim życiu, pozostając w nim, prędzej czy później zacznie ranić psychikę.
Ludzie, którzy żyją w stresujących warunkach wystarczająco długo, zaczynają nabierać charakterystycznych cech stresowych, jak na przykłąd stają się bardziej pesymistyczni. To tak, jakby ich „oprogramowanie”(„software”) zostało przeprogramowane aby być bardziej negatywnym, a zatem mniej wydajnym – bardziej topornym.
Jedynym sposobem rozwiązania tego problemu jest „przeprogramować” komputer za pomocą terapii i edukacji. Oczywiście istnieje wiele „programów naprawy oprogramowania” z którymi możesz pracować ze swoim umysłem – z wieloma przydatnymi informacjami i trikami, a także przydatnych terapii mających podstawy naukowe. Ale, SO Umysłu nie jest tylko programem do „oprogramowania”(„software”), jest to „system operacyjny”, który może „uruchomić” inne programy. Prawdziwa teoria unifikacji w psychologii.

Co jeśli masz zainstalowany w swoim umyśle toporny system operacyjny – coś starego, jak DOS lub Windows 95? Będziesz potrzebował coś nowszego – potrzebujesz terapii lub edukacji jako lekarstwo. Jeśli nie zmienisz swojego systemu operacyjnego z pomocą terapii lub edukacji, z czasem możesz odkryć, że twój pesymizm spowodowany stresem utrzymuje się wystarczająco długo, żeby zacząć uszkadzać twój „sprzęt”, twoją BIOLOGIE mózgu. Wkrótce pojawi się niski poziom serotoniny, za którą chemia mózgu odpowiada, aby utrzymać cię z dala od depresji. Teraz terapia i edukacja nie jest na tyle potężna ponieważ masz uszkodzony „dysk twardy”.
Gdy biologia została dotknięta wpływem problemu, to sytuacja jest jeszcze bardzo daleko od upośledzenia lub choroby. Jest to podobna sytuacja do załapania paskudnego wirusa komputerowego i nic nie robienia z nim.
Jeśli taka sytuacja w twoim systemie trwa wystarczająco długo, możesz zacząć rozpoznawać jak nie tylko twoje oprogramowanie nie działa tak dobrze jak wcześniej, teraz twój sprzęt komputerowy zaczyna zawodzić.
Jeśli twój sprzęt komputerowy zostanie wystarczająco zapaskudzony wirusem, może się to skończyć tym, że kupisz cały nowy komputer – oprogramowanie nie może rozwiązać tego problemu.
Jest to podobna sytuacja do uzyskania leku na stan psychiczny – zmienia to sprzęt (biochemie) naszego mózgu, zastępując go bardziej funkcjonalnym sprzętem.
Więc, jeśli ciągle masz to samo kiepskie oprogramowanie w swoim systemie operacyjnym, albo tego samego wirusa który kontynuuje szkodliwy wpływ na nowy sprzęt który właśnie zainstalowałeś.
To dlatego pojęcie stresu, psychiki i medycyny na problemy psychiatryczne, zwłaszcza w nastroju jest ”jedno kierunkowym interesem”.
Stres może zapaskudzić psychikę, a twoja już wadliwa psychika może zapaskudzić twoją biochemie lub biologie mózgu. Co więcej naprawianie biologii twojego mózgu przy użyciu środków medycznych nie robi nic aby zmienić sposób w jaki działa psychika.
Medycyna i środki farmakologiczne z pewnością nie mają nic do zaoferowania, aby poradzić sobie ze stresem. Bo mimo uzycia medykamentów one czyli psychika i stres nadal czekają na ciebie.
(W tym samym tonie, nadużywanie alkoholu i narkotyków nie rozwiąże stresów pojawiającego się w życiu, one po prostu zmienią to jak odczuwasz).
Jeśli dostane pocztą duży rachunek do zapłacenia, mogę czuć się zestresowany, a nawet wpaść w depresję z jego powodu.
Teraz, jeśli wziąłem jakiś lek, taki jak środek uspokajający, czułbym się inaczej i w lepszym nastroju.
Mogę wtedy stać się bierny jak Szczur i udawać jakby nic się nie stało, rachunek w ogóle do mnie nie dotarł.
Po wszystkim mam inne odczucia co do rachunku. Ale w przyszłym miesiącu dostane podwójny rachunek i będę dwukrotnie zestresowany.
Może weznę podwójną dawkę leku uspokajającego, odetchnę ahhhh… Poczuje się lepiej myśląc o rachunku.
Czy to oznacza, że stres został rozwiązany? NIE!                                                                                                                         Jedynym lekarstwem na ten stres jest decyzja o tym, aby „zapłacić rachunek”.
Więc możesz zacząć zauważać jak Szczur w nas może doprowadzić do uzależnienia i zaprzeczania przez bierną postawę w naszej psychice.
Częścią rozwiązania aby zawsze zachować zdrowie oraz w rozwiązywaniu wszelkich psychologicznych lub społecznych dylematów jest wzmocnienie naszej psychiki przed stresem w pierwszej kolejności, zanim dostanie się do naszego środka.
To samo odnosi się do działalności gospodarczej, ponieważ firma jest prawnie zdefiniowana jako osoba, z takimi samymi prawami jak osoba.
Firma ma wtedy właściwości fizyczne, wewnętrzny kapitał oraz „kulturę” psychologicznej grupy wewnątrz jego murów z wszystkimi pomysłami i zasadami oraz misją i wizją, wspólnych wartości wśród pracowników i własności intelektualnej, historią firmy i duchem ludzkim, który definiuje indywidualności równie dobrze.
Oczywiście, firmy mają zewnętrzne zagrożenia lub stres z którym musi sie zmierzyć oraz rynek na który wchodzi i próbuje rozwijać się. Więc widzisz, że SO Umysłu jednakowo można zastosować do grup osób lub przedsiębiorstw tak samo jak do pojedynczej osoby.
Możliwe, że zaczynasz dostrzegać „większy obraz”, oraz to w jaki sposób działasz w świecie, zacznijmy skupiać się na szczegółach twoich wewnętrznych elemntów roboczych psychiki.