Zrodlo 1 i 2

Trivium: Błędy Logiczne część 1

Zaczynamy coś konkretnego. To „mięcho”, które można wykorzystać niemalże od razu. Nie musisz się tego uczyć czy zapamiętywać. Staraj się zrozumieć sedno, nazwy są przydatne, ale nie niezbędne. Jeśli zrozumiesz sedno, wtedy będziesz umiał dostrzec poszczególne mechanizmy wokół siebie. Będziesz zaskoczony jak często te „chwyty” są stosowane i w jak wielu miejscach są one obecne. Z czasem przyswoisz sobie także nazwy, bo to przychodzi naturalnie.

To co teraz się zaczyna jest Gramatyką w pełni tego terminu znaczeniu. Etap poznawania dostępnych informacji i budowania na nich wiedzy (wiedza to zrozumiana informacja). Zupełna podstawa, ale dzięki swej prostocie możliwa do niemalże natychmiastowego zastosowania.

Zastrzegam jednak – Trivium to coś znacznie więcej niż tylko ta lista błędów logicznych, ale ten element ma zbudzić w Tobie chęć poszukiwania. A teraz zaczynamy.

Ad hominem – innymi słowy „przeciwko osobie”. Ten zabieg polega na tym, że zamiast odnosić się do zaprezentowanego stanowiska czy argumentu przeprowadzony zostaje atak na osobę. Przykładowo: „On nie może mieć racji, jest Rosjaninem!” lub „Ten człowiek się myli, jest narodowcem!” tudzież „Wszyscy wiedzą, że księża kłamią.” Bazują na negatywnym skojarzeniu z jakimś aspektem osoby prezentującej określone informacje i na podstawie negatywnego odniesienia do osoby uznaje się, że to o czym mówi nie może być prawdą.

Odniesienie do autorytetu – może przybrać dwie postawy, poprawną (przykład: jeśli rozmawiamy o fizyce powoływanie się na Hawkinga jest jak najbardziej na miejscu) lub błędną (przykład: rozmawiając o moralności autorytet Hawkinga nie ma znaczenia, ponieważ dotyczy on jedynie fizyki, a fizyka z moralnością ma niewiele wspólnego). Sztuczne przeniesienie czyjegoś autorytetu z jednej dziedziny na inną, z którą ma niewiele wspólnego i na tej podstawie uznanie, że prezentowane przez niego stanowisko musi być poprawne – innymi słowy to co mówi Hawking na temat istnienia dobra i zła musi być prawdą, bo jest specjalistą od fizyki.

Odniesienie do wiary – oparte tylko na chęci uznania jakiegoś stanowiska za prawdziwe bez poznania dostępnych informacji. Całkowite pominięcie Gramatyki, ot „wszyscy wierzą w prawdomówność polityków z opozycji”. Czasami jednak wiara sprawia, że dane zjawisko jest poprawne – przykładowo to, że nóż przy zastawianiu stołu kładziemy po prawej stronie jest wynikiem wiary w to, iż taki układ jest właśnie prawidłowy. Inny przykład – jadąc gdzieś w „obce kraje” możemy uwierzyć ludziom, którzy tam byli, a którzy opowiadają nam o panujących w tamtym miejscu zwyczajach.

Odniesienie do powszechnego zwyczaju/czynności – skoro wszyscy kradną to kradzież jest dobra. Uznanie argumentu tudzież stanowiska za prawidłowy tylko na podstawie tego, że większość tak robi. Jeśli trafiłbyś do miejsca, w którym wszyscy gwałcą to znaczy, że gwałt jest dobry i poprawny. Chyba nie muszę wyjaśniać dalej na czym polega błąd tego argumentu.

Odniesienie do konsekwencji wiary – uznanie, że wiara w dane zjawisko jest niezbędna, ponieważ bez niej byłoby coś kompletnie przeciwnego. Etyka bez wiary w Boga nie ma sensu, bo bez Boga nie można mówić o etyce, więc bez wiary w Boga ludzie będą zachowywać się jak potwory bez zasad.

Odniesienie do emocji – uznanie jakiegoś stanowiska czy argumentu tylko na podstawie jak ja się z nim „czuję”. Jeśli czyjeś stanowisko wzbudza we mnie gniew to musi być nieprawdziwe. I już.

Argumentum ad baculum – inaczej argument do kija. Jeśli nie uznasz tego co mówię za prawdę wybiję Ci zęby. Lub skrzywdzę w inny sposób. Innymi słowy wykorzystanie przewagi fizycznej do wymuszenia zaakceptowania mojego stanowiska i przyjęcia go za jedynie słuszne. Typowe narzędzie systemów totalitarnych i despotycznych. Oraz wszelkiej maści Rządów właściwie (Prawo działa tylko dlatego, że jest armia ludzi z pałkami, którzy wymuszają jego obowiązywanie. Nie wierzysz mi? Sprawdź na sobie co się stanie jeśli przejdziesz przez ulicę w „niedozwolonym” miejscu.).

Odniesienie do pochlebstwa – Kwaśniewski to był dobry prezydent bo to taki przystojny i wykształcony mężczyzna. Pomijam kwestię osobistych preferencji jeśli chodzi o estetyczny aspekt tego stwierdzenia, a zwracam uwagę, iż wielu, zbyt wielu ludzi podczas wybierania kogokolwiek i gdziekolwiek kieruje się tym jak dana osoba wygląda, zamiast zwracać uwagę co dana osoba sobą reprezentuje i co mówi. Trzeba umieć patrzeć przez formę, zwracać uwagę, czy dana osoba nie ma jakiegoś ukrytego zamiaru lub czy zwyczajnie nie ukrywa się za ładną fasadą.

Odniesienie do nowości – powszechne w obecnych czasach. „Nowoczesne państwo”, „nowoczesne prawo” czy „nowoczesna polityka” musi być lepsza niż tradycyjna, bo jest „nowoczesna”. „Nowoczesna demokracja” musi być lepsza bo jest „nowoczesna” i nie ma znaczenia, że z demokracją ma niewiele wspólnego. Nowoczesne i nowsze zawsze jest lepsze bo jest nowoczesne i nowe. W niektórych przypadkach może to być prawdą – przykładowo w technologii (także nie zawsze), ale aby móc w pełni rozpoznawać kiedy z jakim przypadkiem mamy do czynienia, należy zadbać o Gramatykę, czyli zdobyć i przeanalizować informacje.

Odniesienie do popularności – to kombinacja wiary i powszechnych zwyczajów. Popularność danego zjawiska nie czyni go prawdziwym czy fałszywym. Popularne dziecko w szkole nie musi być najlepszym dzieckiem w szkole, tak samo popularny zwyczaj ubierania się jak prostytutka nie musi być dobrym zwyczajem przy doborze stroju.

Drwina i wyśmianie – wyśmianie argumentu czy stanowiska nie sprawi, że jest ono prawdziwe bądź fałszywe. Aby ocenić wartość danej informacji należy ją najpierw poznać, potem przeanalizować i na końcu wydać „werdykt”. Wyśmiewanie się jest częstą metodą odwrócenia uwagi od ważnej sprawy, która wymaga poważnego podejścia.

 

Trivium: Błędy Logiczne część 2

Logika to drugi etap Trivium. Po zebraniu i poznaniu wszystkich informacji należy im się teraz dokładnie przyjrzeć, sprawdzić jakie występują relacje pomiędzy nimi i wyeliminować wszelkie sprzeczności, które na pewno się pojawią. Czasami będzie wymagało to cofnięcia się do pierwszego etapu – Gramatyki – i uzupełnienia informacji o nowe, ale esencją jest dokładne sprawdzenie jak poszczególne elementy do siebie pasują i jak wzajemnie na siebie oddziaływają.

Ostatnio skończyliśmy na Drwinie i Wyśmianiu, a teraz kontynuujemy.

Złość/Niechęć – ogarnia mnie wściekłość, że nie mogę mieć tego drogiego samochodu, więc ten co mówi, że Ziemia jest kulą, jeżdżący takim samochodem na pewno się myli. Nie podoba mi się jak wygląda ta potrawa, więc musi być niedobra. Prosta reakcja emocjonalna, wynikająca ze złości i/lub niechęci na prezentowane mi stanowisko i na podstawie jedynie tych emocji odrzucenie go bez jakiejkolwiek weryfikacji.

Odniesienie do Tradycji – od zawsze tak robiliśmy, więc to musi być właściwa metoda. I nie ma znaczenia, że pojawiły się nowe dane wskazujące, iż można zrobić to lepiej, tradycja i już. Zawsze biliśmy się z Ruskimi, więc i teraz trzeba się z nimi bić i nie ma znaczenia, że współczesna Rosja prezentuje dużo zdrowsze podejście do polityki międzynarodowej niż „kochane” Stany, tak trzeba i już.

Człowiek orkiestra – krzykliwe i pięknie prezentujące się „Tuskobusy” i inne, przypominające cyrki obwoźne metody zwyczajnej propagandy. Skoro jeździ, ma Łądne kolory i głośno gada to musi mądrze gadać i trzeba go słuchać. Bo skoro tak głośno gada, to rację musi mieć. Proste a jakie skuteczne, czego dowodzą współczesne mendia. To, że kogoś wybrała „większość” nie znaczy, iż ten ktoś nabył rozsądku i mądrości. Znaczy to tylko tyle, że nawciskał najwięcej kitu. Nie zawsze, ale przy obecnym modelu „demokracji” tak to właśnie działa.

Błędne koło – religijne osoby proszę się nie obrażać, ale jaskrawy przykład najlepiej obrazuje zakres problematyki. Ta ziemia należy do mnie, została ofiarowana mi przez Boga (współczesny syjonizm w uproszczeniu). Skąd to wiem? Tak jest napisane w tej księdze, napisał ją Bóg. Skąd wiem, że napisał ją Bóg? Bo tak napisane jest w tej księdze. I tak w „koło Macieju”.

Fabrykowana próbka – odpowiednie dobieranie próbki statystycznej po to, aby zmanipulować wynik. Przeprowadzam ankietę na temat „czy Twoim zdaniem najbogatsi powinni płacić większe podatki?” w dzielnicy zamieszkałej przez najbogatszych da określony wynik, ale prezentowanie go jako „zdania Narodu” jest zwyczajną manipulacją. Inny przykład: „Prezydent Komorowski wybrany człowiekiem roku!” a w danych statystycznych tylko ok. 15% tak odpowiedziało, większość odparła, iż na liście nie ma osoby zasługującej na takie wyróżnienie. Innymi słowy dobieramy próbkę badaną lub tak konstruujemy opcje do wyboru aby dały oczekiwany wynik. Chyba nie muszę dodawać, iż jest to notoryczne w naszym kraju?

Ciężar dowodu – kto ma dostarczyć dowód? Można odróżnić trzy sytuacje:

  1. prawdopodobieństwo domyślnego wydarzenia, warunkowane przez dotychczas występujące sytuacje decyduje o materiale dowodowych; jeśli ktoś twierdzi, że porwali go kosmici, to na nim spoczywa ciężar udowodnienia tego zdarzenia, ponieważ prawdopodobieństwo porwania przez kosmitów w obecnej sytuacji jest raczej znikome;
  2. status quo to domyślna sytuacja, panująca w danym kręgu kulturowym/cywilizacyjnym/społecznym; jeśli występujesz przeciwko status quo musisz dostarczyć materiał dowodowy potwierdzający Twoje stanowisko; zwyczaje i tradycje, utarte schematy zachowań, nawyki i odruchy;
  3. warunki lub sytuacja wyjątkowa; w prawie karnym oskarżony domyślnie jest niewinny i to oskarżyciel musi udowodnić winę; bardzo często pomijana rzecz, zwłaszcza przez mendia, wydające wyroki na ludzi, którym winy jeszcze nie udowodniono;

Warunkowe ad hominem – tradycyjne jest ogólne i może dotyczyć szerokiego spektrum czynników. Przykładowo: on nie może mówić prawdy, jest biały. Warunkowe odnosi się do konkretnego indywiduum i cech indywidualnych. Przykładowo: on nie może mówić prawdy, ma farbowane włosy. Powodów może być dowolny – wiara, przekonania polityczne, społeczność z której pochodzi, kultura z której się wywodzi czy cechy czysto fizyczne, jak długość włosów, waga ciała czy kolor skóry. Te aspekty nie mają (właściwie w niektórych przypadkach mogą, ale nie muszą) nic wspólnego z głoszonymi tezami.

Kompozycja – założenie, że skoro wszystkie elementy danej układanki są dobre, to efekt finalny, ułożony z tych elementów też musi być dobry. Dobrzy gracze, wybrani z różnych drużyn, nie muszą stworzyć dobrej drużyny, a dobra drużyna, rozbita na pojedynczych graczy, nie musi decydować o tym, że ci gracze są dobrzy.

Mylenie przyczyn ze skutkiem – osoby posiadające domy popełniają mniej przestępstw, są bardziej odpowiedzialne i mają lepszą pracę, trzeba więc wszystkim dać domy i dzięki temu społeczeństwo stanie się lepsze. Faktycznie zaś ludzie bardziej odpowiedzialni mają lepszą pracę i dzięki temu mogą pozwolić sobie na kupno/budowę domu, dlatego powinniśmy – zamiast rozdawać domy – inwestować w prawdziwą edukację, uczącą odpowiedzialności i samodzielnego myślenia. Polska potrzebuje „świeżej krwi” bo jest starzejącym się społeczeństwem i dlatego potrzebujemy emigrantów, którym zapewnimy środki na bytowanie. Tymczasem wystarczy te środki przeznaczyć na takie inicjatywy, które sprawią, iż Polacy będą chcieli mieć więcej dzieci, dzięki temu społeczeństwo „odmłodnieje”.

Podział – skoro całość jest prawdziwa, to wszystkie elementy, składające się na nią muszą być tak samo prawdziwe. Jeśli chleb jest smaczny to składniki, z których został upieczony też muszą być smaczne. Kompletne ignorowanie korelacji pomiędzy wieloma czynnikami, zapominanie o tym, iż – nawet jeśli możemy coś odseparować do całości – dany element stanowi nieodłączny składnik całości oraz, że pełni tę rolę dzięki tym wszystkim pozostałym, obecnym w całości. Cannabis zawiera w sobie ponad 420 substancji psychoaktywnych. Główne działanie przeciwbólowe przypisywane jest tylko jednemu z nich (THC). Odseparowane THC, w postaci tabletek, nie zostało dobrze przyjęte w środowisku ludzi terminalnie chorych i nawet osoby niepalące preferowały roślinę (Kalifornia, pierwsze eksperymenty z medyczną marihuaną; polecam poszukać informacji, bardzo interesujące).

Fałszywy dylemat – kiedy stajemy przed wyborem tylko dwóch opcji, wtedy mamy dylemat. Ale jeśli ktoś prezentuje nam TYLKO dwie opcje i pomija wszystkie pozostałe, mamy do czynienia z fałszywy dylematem. Korporacje wmawiają nam, że mamy wybór pomiędzy spalaniem węgla lub drewna i dzięki manipulacji faktami – bo możemy przecież wybrać elektrownie wodne, powietrzne czy atomowe – zarabiają na niedoinformowanych społecznościach. To uproszczenie, ale obrazuje sedno.

Warto pamiętać o tych mechanizmach w codziennym życiu.

%d bloggers like this: